W hali im. Mieczysława Łopatki kibice szczypiorniaka mogli w sobotę obejrzeć emocjonujące widowisko. Enea MKS Gniezno przez blisko 45 minut stawiał zacięty opór liderowi ORLEN Superligi Kobiet. Ostatecznie to PGE MKS El-Volt Lublin okazał się minimalnie lepszy, wygrywając 28:26. Dla gospodarzy to porażka, ale przede wszystkim dowód, że potrafią grać na równi z najlepszymi.
Spotkanie 22. serii rozgrywek miało ogromne znaczenie dla układu tabeli. Lublinianki, walczące o pozycję lidera, nie mogły pozwolić sobie na stratę punktów, zwłaszcza że bezpośredni rywal – KGHM Zagłębie Lubin – tracił do nich zaledwie dwa „oczka”. Gnieźnianki, choć nie walczą o najwyższe cele, stanęły na wysokości zadania.
Pierwsza połowa dla Gniezna
Od pierwszych minut mecz był bardzo wyrównany. Po 10 minutach przyjezdne prowadziły 4:3, jednak pięć minut później na tablicy widniał remis 6:6. Gospodynie trzymały kontakt dzięki dobrej grze w defensywie i skuteczności w kontrataku. W 18. minucie było jeszcze 7:7, ale końcówka pierwszej połowy należała do „Pszczół”. Gnieźnianki złapały rytm w ataku pozycyjnym i w 25. minucie prowadziły już 14:11. Do przerwy utrzymały przewagę, schodząc do szatni z wynikiem 15:13.
Odwrót losów po przerwie
Po zmianie stron Lublinianki zaczęły stopniowo odrabiać straty. W 40. minucie gnieźnianki wciąż prowadziły 19:22, ale ich gra stawała się coraz bardziej uporządkowana. Kluczowe interwencje między słupkami kontynuowała Aleksandra Hypka, która później została wybrana MVP spotkania. Pięć minut później było już tylko 22:20, a w 50. minucie Lublinianki wyszły na pierwsze prowadzenie w drugiej połowie – 25:24. Od tego momentu kontrolowały przebieg spotkania, choć ambitne gnieźnianki nie odpuszczały do samego końca. W 57. minucie przyjezdne prowadziły 27:25 i były o krok od zwycięstwa. Gospodynie próbowały odwrócić losy meczu, ale skuteczność w decydujących akcjach była po stronie Lublina. Ostatecznie 28:26.
Hypka i Martins – bramkarskie popisy
Kluczową rolę w drużynie Enei MKS Gniezno odegrała Aleksandra Hypka, wybrana MVP spotkania. Bramkarka gnieźnianek zanotowała 13 obron (37% skuteczności), wielokrotnie zatrzymując ofensywę Lublinianek w najważniejszych momentach. Po drugiej stronie parkietu równie dobrze spisała się Caroline Martins. Golkiperka PGE MKS El-Volt Lublin obroniła aż 15 rzutów (38%), będąc najmocniejszym punktem swojego zespołu.
Skład i bramki Enea MKS Gniezno: Hypka, Krupa-Chlebik, Konieczna – Łęgowska (6), Szczepanik (5), Lipok (5), Głębocka (4), Fegic (3), Cygan (1), Nurska (1), Kuriata (1), Rocha, Tanaś, Musiał, Wabińska, Bartkowiak.
Dla gnieźnieńskiego zespołu to cenna lekcja i potwierdzenie, że w bezpośrednim starciu z mistrzowskim kandydatem można nawiązać równorzędną walkę. A że końcówka należała do bardziej doświadczonego rywala? W sporcie nie ma miejsca na sentymenty. Kibice mogą być jednak dumni – ich drużyna pokazała charakter.


