Cztery adresy, osiemdziesiąt procent z zewnątrz, dwadzieścia z miejskiej kasy. Magistrat sięgnął po kolejną transzę z Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego i tym razem nie chodzi o wielką płytę w nowej odsłonie, tylko o punktowe remonty. Do podziału jest dokładnie 454 986,26 złotych. Wkład własny miasta zamknie się w kwocie 113 750 złotych.
Pieniądze pójdą na modernizację mieszkań przy Armii Krajowej 8/9, Kawiary 33/3, Słomiance 10/2 oraz Strumykowej 10/4. Na razie to suche dane z wniosku. Realne efekty – nowe instalacje, może wymiana stolarki, świeże tynki – mieszkańcy zobaczą dopiero po rozstrzygnięciu przetargu. Miasto czeka teraz na podpisanie umowy i przelew.
Ten mechanizm to dla Gniezna sprawdzony kierunek. Z tego samego źródła w ostatnich latach udało się wyciągnąć blisko 2,7 miliona złotych. Efekt? Dwa nowe budynki przy Cymsa 5 i 5a z 72 mieszkaniami oraz modernizacja siedmiu lokali, w tym tych o charakterze treningowym. Łącznie dach nad głową w lepszym standardzie zyskało 145 osób.
Na horyzoncie jest jeszcze poważniejsza operacja. Miasto złożyło wniosek o dofinansowanie budowy kolejnego bloku – tym razem przy ul. Pawła Cymsa 3. Mowa o 51 mieszkaniach i kwocie wsparcia przekraczającej 15,7 miliona złotych. To również 80 procent kosztów kwalifikowanych.
Na razie jednak urzędnicy będą się rozliczać z tych czterech adresów. Dla miejskiej statystyki to kolejny rząd cyfr w kolumnie „pozyskane środki”. Dla czterech rodzin – różnica między łazienką z grzybem a tą z kafelkami, które nie odpadają od ściany.



