Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska zmierzą się w II turze wyborów na przewodniczącego partii Polska 2050. Głosowanie odbędzie się w poniedziałek 12 stycznia, a zwycięzca zostanie ogłoszony jeszcze tego samego dnia wieczorem.
W sobotnim głosowaniu pięcioro kandydatów walczyło o schedę po Szymonie Hołowni. Wśród ponad 800 uprawnionych delegatów, 656 oddało ważne głosy. Zdecydowanym liderem I tury została obecna minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zdobyła 277 głosów. Na drugim miejscu, z wynikiem 131 głosów, uplasowała się minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska.
Trzecie miejsce zajęła Joanna Mucha (119 głosów), czwarte – Ryszard Petru (95 głosów), a piąte – Rafał Kasprzyk (34 głosy).
Jakie są wizje kandydatek?
W mediach społecznościowych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zadeklarowała chęć „odbudowy partii, która ma wrócić do gry”. Podkreśliła wizję zjednoczenia ugrupowania wokół idei sprawiedliwego rozwoju, innowacyjności i państwa działającego dla zwykłych obywateli.
Paulina Hennig-Kloska natychmiast po ogłoszeniu wyników zaprosiła do współpracy troje pokonanych konkurentów. Pogratulowała też rywalce, ale zaznaczyła: „Kasiu, bardzo dobry wynik, ale drugiej tury nie oddam bez walki”.
Kogo popierają pokonani?
Kluczowe dla wyniku II tury mogą być głosy zwolenników odpadłych kandydatów. Ryszard Petru już zadeklarował, że odda swój głos na Paulinę Hennig-Kloskę. Joanna Mucha zapowiedziała, że najpierw chce porozmawiać z obiema finalistkami, zanim ujawni swoje poparcie. Nie zdradził go też Rafał Kasprzyk.
Tło zmiany przywództwa
Szymon Hołownia, założyciel i dotychczasowy lider partii, we wrześniu ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Jego decyzja zapoczątkowała wewnętrzną rywalizację o kształt przyszłości centrowego ugrupowania, które po rozwiązaniu koalicji Trzecia Droga z PSL-em, notuje w sondażach poparcie bliskie progu wyborczego.



