Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska publicznie zasugerowała, że Szymon Hołownia byłby „doskonałym wicepremierem z ramienia Polski 2050” w rządzie Donalda Tuska. W niedzielnym wywiadzie dla TVN24 zapowiedziała też, że będzie zabiegać o utworzenie dla niego honorowej funkcji w partii.
Hołownia wicepremierem? Decyzja należy do niego i nowej szefowej
Wypowiedź Hennig-Kloski padła dzień po jej przegranej w wewnętrznych wyborach, które wygrała minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. „Myślę, że byłby doskonałym wicepremierem z ramienia Polski 2050 w naszym rządzie” – oceniła pokonana kandydatka. Zaznaczyła jednak, że ostateczna decyzja należy do samego Hołownii oraz do nowej przewodniczącej partii.
Honorowa funkcja dla założyciela i walka o wiceprzewodnictwo
Hennig-Kloska poinformowała również, że rozmawiała z Pełczyńską-Nałęcz o zorganizowaniu zjazdu krajowego, na którym miałaby powstać funkcja „honorowego przewodniczącego-założyciela” dla Szymona Hołowni. Jednocześnie zapowiedziała, że na sobotnim posiedzeniu Rady Krajowej będzie się ubiegać o stanowisko wiceprzewodniczącej partii. „Liczę na to, że Rada Krajowa będzie chciała zagospodarować te 309 głosów i dać głos tym ludziom, którzy na mnie oddali głos” – powiedziała, odnosząc się do swojego poparcia w II turze.
Cisza Hołowni i propozycje sprzed miesięcy
Wypowiedź minister klimatu zwraca uwagę na publiczną ciszę Szymona Hołownii, który dotychczas nie pogratulował publicznie zwycięstwa Pełczyńskiej-Nałęcz. Hennig-Kloska przyznała, że jest to „dziwne”, ale zasugerowała, że być może założyciel partii jest spokojniejszy, ponieważ wygrała kandydatka „bliższa jego sercu”.
Propozycja objęcia stanowiska wicepremiera przez Hołownię nie jest nowa. Już na początku października ubiegłego roku Rada Krajowa Polski 2050 rekomendowała na tę funkcję właśnie Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Sam Hołownia wielokrotnie deklarował w mediach, że nie zamierza ubiegać się o tekę wicepremierską ani wstępować do rządu.



