Rolnicy, którzy nie otrzymali zapłaty za swoje produkty, wkrótce mogą liczyć na wyższe rekompensaty i więcej okazji do ich uzyskania. Senat zgłosił w środę poprawkę do nowelizacji ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa. Chodzi o drugi termin na złożenie wniosku – obecnie producenci mogą ubiegać się o pomoc tylko raz w roku.
Za podjęciem uchwały głosowało 90 senatorów. Nikt nie był przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Teraz ustawa wróci do Sejmu.
Co zmienia nowela?
Sejm jednogłośnie znowelizował ustawę o Funduszu Ochrony Rolnictwa w połowie marca. Projekt przygotowali posłowie PSL. Najważniejsza zmiana to podniesienie limitu rekompensaty dla grup producentów rolnych – organizacji, związków, spółdzielni produkcyjnych i zrzeszeń branżowych.
Do tej pory maksymalna rekompensata wynosiła równowartość 50 tys. euro. To było tyle samo, ile dla indywidualnych rolników. Problem w tym, że dla grup producentów, którzy działają na większą skalę, ta kwota okazywała się niewystarczająca.
Nowela podnosi limit do równowartości 300 tys. euro w okresie trzech lat. To oznacza wzrost sześciokrotny.
Dlaczego to ważne?
Rolnicy i grupy producenckie często sprzedają swoje produkty podmiotom skupującym – zakładom przetwórczym, hurtowniom, sieciom handlowym. Gdy kontrahent nie płaci, rolnik zostaje z towarem i długiem. Fundusz Ochrony Rolnictwa ma za zadanie wypłacać rekompensaty w takich sytuacjach.
Nowy limit 300 tys. euro to pułap pomocy de minimis, czyli maksymalna kwota wsparcia, jaką można przyznać bez zgody Komisji Europejskiej. Dla indywidualnych gospodarzy limit pozostaje na poziomie 50 tys. euro.
Drugi termin na wniosek
Poprawka Senatu dotyczy drugiego terminu na złożenie wniosku o rekompensatę. Obecnie można to zrobić tylko raz w roku. Po zmianie producenci zyskają dodatkową możliwość. To ważne zwłaszcza dla tych, którzy z różnych przyczyn nie zdążyli złożyć wniosku w pierwszym terminie.
Co dalej?
Ustawa wróci do Sejmu, który zajmie się senacką poprawką. Jeśli zostanie przyjęta, trafi na biurko prezydenta. Nowela ma szansę wejść w życie jeszcze w pierwszej połowie 2026 roku.
Dla rolników i grup producenckich to realna pomoc. Większe rekompensaty i więcej okazji do ich uzyskania – to zmiany, na które środowisko czekało od dawna. Teraz piłka jest po stronie Sejmu. I prezydenta. Ale, jak mówią sami rolnicy, „lepiej późno niż wcale”. A dla tych, którzy stracili tysiące złotych przez nierzetelnych kontrahentów, każda złotówka rekompensaty ma znaczenie.



