Jeszcze przed czwartkowymi sesjami Rady Powiatu Gnieźnieńskiego – absolutoryjną i zwykłą – w lokalnych kuluarach nie mówi się o budżecie, tylko o personalnym trzęsieniu ziemi. Tomasz Budasz, starosta gnieźnieński, może wkrótce złożyć rezygnację. Celem ma być fotel prezesa Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Tak wynika z informacji portalu Moje-Gniezno.pl, który miał potwierdzić ten scenariusz u kilku niezależnych rozmówców.
Powodem jest sytuacja w GSM. Dotychczasowy prezes Zdzisław Kujawa zmaga się z poważną chorobą. 27 kwietnia 2026 roku Rada Nadzorcza ściągnęła z emerytury Romana Klejborowskiego, powierzając mu obowiązki prezesa – formalnie tymczasowo. W praktyce, jak podaje portal, Kujawa do pracy już nie wróci. W najbliższym czasie ma się odbyć posiedzenie Rady Nadzorczej, na którym może zapaść decyzja o następcy. Według rozmówców portalu Moje-Gniezno.pl Budasz jest zdecydowanym faworytem.
Dla starosty byłby to skok z polityki samorządowej na menedżerskie stanowisko zarządzające zasobem tysięcy mieszkań i budżetem liczonym w milionach złotych.
Gruszczyński czy Scheffs? Powiat szykuje się do zmiany warty
Odejście Budasza uruchamia lawinę pytań o jego następcę. Portal wskazuje dwa nazwiska: byłego starostę Piotra Gruszczyńskiego i obecnego wicestarostę Łukasza Scheffsa.
Gruszczyński – jak podaje Moje-Gniezno.pl – potwierdził, że rozmawiał już z Budaszem. To on za swojej kadencji doprowadził do rozbudowy szpitala, powstania nowego budynku SOSW w Kłecku, hali sportowej przy ZST czy rozbudowy Centrum Kultury „Scena To Dziwna”. Jego ewentualny powrót oznaczałby powrót do polityki dużych inwestycji.
Scheffs z kolei byłby kandydatem naturalnym, zapewniającym ciągłość obecnego zarządzania. Problem w tym – wynika z ustaleń portalu – że jego kandydatura budzi opór wśród radnych Platformy Obywatelskiej. „W PO panuje przekonanie, że Scheffs nie jest w stanie udźwignąć ciężaru odpowiedzialności za cały powiat” – podaje Moje-Gniezno.pl. Na linii Gruszczyński-Scheffs od dawna nie ma też chemii, co przy ewentualnej współpracy w zarządzie mogłoby oznaczać paraliż.
W bezpośrednim starciu o fotel starosty większe szanse ma Gruszczyński – wynika z rozmów portalu z radnymi.
Kontekst polityczny: słabnąca PO, rosnąca Lewica
Dla gnieźnieńskiej Platformy to wyjątkowo trudny moment. Po ostatnich wyborach partia straciła mandaty senatorskie i poselskie w regionie. Trafiły do innych powiatów. Równolegle umacnia się Lewica z Darią Benke, która systematycznie rośnie w hierarchii partyjnej. Ewentualna wojna o następcę Budasza może dodatkowo osłabić lokalne struktury PO.
Czwartkowe sesje będą formalnością. Prawdziwa decyzja zapadnie na posiedzeniu Rady Nadzorczej GSM. Jak puentuje portal: „Wszyscy patrzą na salę sesyjną, ale prawdziwa decyzja zapadnie w gabinetach Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej”.



