Groźnie wyglądające zdarzenie miało miejsce dziś po południu w Wydartowie pod Trzemesznem. O godzinie 13:40 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o zerwanym dachu z budynku mieszkalnego. Na miejscu okazało się, że szkody są ogromne, a dom nie nadaje się do dalszego zamieszkania.
Szkody na dużym obszarze
Jak relacjonują służby, wiatr był na tyle silny, że zerwał dach z połowy domu. Żywioł uszkodził także linię energetyczną i ogrodzenie. Siła wiatru była tak duża, że fragmenty belek konstrukcyjnych zostały przeniesione na oddalone o około 50 metrów tory kolejowe. Przydomowa trampolina przemieściła się o ponad 200 metrów.
Na szczęście, mimo tak rozległych zniszczeń, nikt z mieszkańców nie odniósł obrażeń.
Mieszkańcy u rodziny i znajomych. Oczekiwanie na nadzór budowlany
Wiceburmistrz Trzemeszna, Zygmunt Nowaczyk, poinformował portal Trzemeszno24.info, że wszyscy lokatorzy znaleźli tymczasowe schronienie u rodziny i znajomych. Na miejscu zdarzenia pojawili się już pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy zadeklarowali doraźną i finansową pomoc.
„Trwa oczekiwanie na przyjazd nadzoru budowlanego, ale można przypuszczać, że budynek zostanie wyłączony z eksploatacji” – powiedział Nowaczyk.
„Wielkopolski Łowca Burz” komentuje: wiatr mógł wiać z prędkością 150 km/h
Sprawę skomentował dla nas Łukasz Kuliński, „Wielkopolski Łowca Burz”. Jego zdaniem, za zdarzeniem stały bardzo silne, prostoliniowe porywy wiatru.
„W tym przypadku wiele wskazuje na to, iż mieliśmy do czynienia z bardzo silnymi, prostoliniowymi porywami wiatru. Oznacza to, iż powietrze bardzo gwałtownie opadało z wnętrza chmur wędrujących nad rejonem, co doprowadziło do występowania lokalnych szkód. (…) Szacuje się (…), iż prędkość wiatru mogła tam sięgać nawet w granicach 130-150 km/h” – wyjaśnił Kuliński.
Na miejsce zdarzenia skierowano zastępy z OSP w Trzemesznie i JRG w Gnieźnie wraz z drabiną, a także pogotowie energetyczne.



