Gdy w całej Wielkopolsce dzieci odpoczywały podczas ferii, w małej szkole w Trzemżalu działo się coś zupełnie odwrotnego. Zamiast ciszy –- huk wiertarek i szelest pędzli. Rodzice, wychowawcy i przyjaciele placówki przez dwa tygodnie od rana do nocy pracowali społecznie, by odnowić salę przedszkolną. Efekt? Ściany jak nowe. Problem? Nie ma pieniędzy na meble, które pomieściłyby przedszkolne skarby. I choć udało się uzbierać już nieco ponad 30 procent potrzebnej kwoty, bez wsparcia z zewnątrz może nie wystarczyć na nowe regały.
Inicjatorką remontu była Żaneta, wychowawczyni grupy „Krasnale”, która do Trzemżalu trafiła w listopadzie ubiegłego roku. To, co zastała w sali, nie napawało optymizmem. Ściany były brudne, odrapane, spękane, w kolorach nie wspierających koncentracji i dobrego samopoczucia maluchów – opowiadają zaangażowani w akcję rodzice. Ostatni raz sala widziała remont grubo ponad 12 lat temu.
Dyrektor szkoły Krzysztof Nowak zdobył środki na materiały remontowe. I wtedy ruszyła lawina. Do pracy stanęli wychowawcy, rodzice, obsługa szkoły i przyjaciele placówki. Przez całe ferie, dzień w dzień, malowali, szpachlowali i odnawiali sale. Każdego dnia pracowaliśmy od rana do nocy – relacjonują.
Stare meble się rozjeżdżają
Problem pojawił się w momencie, gdy przyszło do wyposażenia odnowionej sali w meble. Stare regały ledwo zipią: rozjeżdżają się, pękają, nie oferują możliwości przechowywania wszystkich skarbów potrzebnych do zajęć. Jest ich po prostu za mało na wszystkie rzeczy niezbędne przedszkolakom.
Dlatego rodzice wyszli z oddolną inicjatywą – założyli zrzutkę na nowe, atestowane meble dla przedszkolaków. Niestety, mimo zaangażowania, akcja nie przebija się poza lokalny krąg znajomości. Plakaty, prywatne udostępnienia to nadal zbyt mało – przyznaje Marta Bresch, pomysłodawczyni zbiórki. Do tej pory udało się zebrać nieco ponad 25 procent potrzebnej kwoty.
Apel o pomoc
Stąd prośba do wszystkich, którzy mogą pomóc w nagłośnieniu akcji. Nie chodzi o wielkie kwoty – każda cegiełka przybliża Krasnale do nowych regałów. Może uda się nazbierać na jeden lub dwa regały – nie ważne, my już czekamy na powrót dzieci z ferii i te uśmiechy, kiedy zobaczą, co się wydarzyło w przedszkolu – piszą rodzice.
Dla maluchów z Trzemżalu to będzie wielka niespodzianka. I lekcja, że czasem największe cuda dzieją się nie za pomocą czarodziejskiej różdżki, ale pędzla, farby i dobrych serc zwykłych ludzi.



