W sobotę nad ranem strażacy z całego powiatu ruszyli do walki z ogniem, który pojawił się w zakładzie stolarskim przy ulicy Wrzesińskiej. Pożar wybuchł przed godziną 7:00, błyskawicznie rozprzestrzeniając się na kotłownię, drewnianą szopę z trocinami oraz pomieszczenia szatni. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Straty materialne są jednak znaczne.
Do zdarzenia doszło około godziny 6:47. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze w stolarni. Na miejsce natychmiast skierowano 11 zastępów straży pożarnej – zarówno z Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie, jak i jednostek ochotniczych z Witkowa, Mielżyna, Skorzęcina, Wiekowa i Niechanowa.
Szybki ogień, jeszcze szybsza reakcja
Gdy strażacy dotarli na miejsce, budynek stolarni był już silnie zadymiony. Ogień zdążył objąć:
- kotłownię w piwnicy,
- drewnianą szopę ze składowaną trociną, wykorzystywaną do ogrzewania,
- pomieszczenia szatni nad kotłownią,
- częściowo warsztat (głównie zadymienie).
Działania strażaków polegały na szybkim podaniu kilku linii gaśniczych, obronie budynku stolarni przed dalszym rozprzestrzenianiem się ognia, oddymieniu obiektu oraz dogaszaniu ukrytych zarzewi ognia w konstrukcji dachu i szopie. W akcji wykorzystano wentylator nadciśnieniowy oraz sprzęt do prac rozbiórkowych.
Właściciel zakładu udostępnił strażakom ładowarkę typu Manitou, co znacznie ułatwiło usuwanie i dogaszanie tlących się trocin.
Straty ograniczone, warsztat ocalał
Dzięki sprawnym działaniom udało się ograniczyć straty głównie do części gospodarczej i kotłowni. Wyposażenie warsztatu nie zostało uszkodzone. Nikt nie został poszkodowany.
W związku z prowadzoną akcją gaśniczą przejazd ulicą Wrzesińską został zablokowany. Policja zabezpieczała teren i kierowała ruchem.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja. Strażacy prowadzą również czynności mające na celu ustalenie źródła pożaru. To już kolejny poważny pożar w regionie w ostatnich tygodniach – na szczęście tym razem obyło się bez ofiar.








