Czujność dwóch przypadkowych świadków pozwoliła zatrzymać 64-letniego mężczyznę, który mimo ponad 2 promili alkoholu w organizmie wsiadł za kierownicę samochodu. Jak się okazało, miał także obowiązujący sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem 7 lipca na stacji paliw Orlen przy ul. Gnieźnieńskiej w Witkowie. Uwagę jednego ze świadków zwrócił citroen stojący z wyłączonymi światłami. Za kierownicą siedział śpiący mężczyzna.
Kiedy świadek podszedł, by sprawdzić, czy kierowca nie potrzebuje pomocy medycznej, spotkał się z agresywną reakcją. Podejrzewając, że mężczyzna może być pijany, natychmiast powiadomił policję. Wraz z kolegą dopilnował również, by kierowca nie odjechał przed przyjazdem patrolu.
Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia. 64-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Policjanci ustalili, że mężczyzna ma czynny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydany przez Sąd Rejonowy w Słupcy. Zakaz obowiązuje do grudnia 2026 roku.
Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z Komisariatu Policji w Witkowie pod nadzorem prokuratury.
Policja podkreśla, że zdecydowana reakcja świadków mogła zapobiec tragedii na drodze. Dzięki ich odpowiedzialnej postawie nietrzeźwy kierowca nie wyjechał na ulicę.



