Silna trąba powietrzna przetoczyła się w piątek po południu przez Gniezno, powodując ogromne zniszczenia i spektakularne zdarzenia. Żywioł, który uformował się około godziny 15:00, przewrócił busa, uniósł w powietrze kilkutonową przyczepę kempingową, a trampolinę przeniósł na dach posesji. Na szczęście nikomu nie dzieje się krzywda.
Spektakularne zniszczenia i „niewyobrażalne” straty
Jedną z najbardziej poszkodowanych osób jest Leszek Hęś, prezes klubu LKS Atleta Gniezno, przez którego posesję przeszła trąba powietrzna.
– Zniszczenia były niewyobrażalne – relacjonował Hęś. – Ogrodzenie zostało porwane, działka zdewastowana. Trampolina u sąsiada wylądowała na dachu. Przyczepa i sprzęt klubu zostały dosłownie porwane przez wiatr. Trąba uniosła nawet moją kilkutonową przyczepę kempingową w powietrze.
Główny podmuch w mieście odnotowano na ulicy Wrzesińskiej, gdzie silny wiatr przewrócił na bok zapakowanego busa. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne nagrania i zdjęcia dokumentujące skalę zniszczeń.
Żywioł nad jeziorem. Rowerkiem wodnym porwało wiatr
Tuż po przejściu trąby powietrznej, ok. godz. 15:00 na jeziorze w pobliskim Witkowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Na skutek silnych porywów wiatru, czterem dziewczynom odpłynął rowerek wodny, na którym przebywały na jednej z wysepek. Na szczęście służby ratunkowe szybko dotarły na miejsce, odholowały je na brzeg i nikomu nic się nie stało. Akcją na lądzie koordynowała przedstawicielka witkowskiego urzędu.
Meteorolodzy wskazują, że inicjacja niebezpiecznego zjawiska mogła nastąpić w okolicach Szczytnik Czerniejewskich. Burza, której towarzyszyły gwałtowne opady i wichury, przemieszczała się następnie w kierunku północno-wschodnim, w stronę województwa kujawsko-pomorskiego. Służby cały czas usuwają skutki żywiołu.



