W 107. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego Gniezno żegnało Aleksandra Sekulskiego – druha Olka, Honorowego Obywatela Miasta, harcerza, kolejarza i niestrudzonego strażnika pamięci. Odszedł człowiek, który dla wielu był żywą lekcją patriotyzmu i służby.
Symboliczna data pożegnania
Pogrzeb, który zgromadził przedstawicieli wielu środowisk – harcerskiego, kolejarskiego, numizmatycznego i powstańczego – odbył się 27 grudnia, w dniu rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. To nieprzypadkowa data, bo druh Olek przez całe życie pielęgnował pamięć o tym zwycięskim zrywie.
– To symboliczne, bo choć odchodzisz, pozostajesz obecny – jak zawsze byłeś obecny tam, gdzie trzeba było służyć, pamiętać i dawać świadectwo – napisał w mediach społecznościowych prezydent Gniezna Michał Powałowski.
Człowiek wielu pasji, obywatel jednego miasta
Aleksander Sekulski poświęcił Gnieznu całe swoje życie. Zaledwie rok temu, w uznaniu jego zasług, Rada Miasta nadała mu tytuł Honorowego Obywatela Gniezna.
– Swoją postawą uczyłeś nas, jak być skromnym członkiem lokalnej wspólnoty – bez potrzeby splendoru i rozgłosu – podkreślił prezydent Powałowski.
Nawet w ostatnich latach, gdy brakowało mu sił, druh Olek był nieodłącznym uczestnikiem uroczystości miejskich i patriotycznych. Jego obecność stała się dla wielu żywą lekcją wierności ideałom i służby do końca.
Wierny Przyrzeczeniu Harcerskiemu
– Kierowałeś się uczciwością. Byłeś ambitny, a jednocześnie niezwykle życzliwy i otwarty na drugiego człowieka. Nigdy nie odmawiałeś pomocy – częściej sam ją oferowałeś – wspominał prezydent.
Te wartości wyrastały z roty Przyrzeczenia Harcerskiego i Prawa Harcerskiego, którym Sekulski pozostał wierny przez całe życie. Zasada „jak raz harcerzem – to na zawsze” była mottem jego codziennych wyborów.
Ostatnia warta
– Dziś wyruszyłeś już na niebieskie połoniny. Jesteś tam razem ze swoimi instruktorami i przyjaciółmi. Wolny od trosk, możesz odpocząć, wygrzewać się na trawie i czuwać nad nami – pożegnał druha prezydent Powałowski.
Pożegnanie Aleksandra Sekulskiego stało się nie tylko wyrazem żalu po stracie, ale także przypomnieniem o wartościach, którym poświęcił życie: służbie, pamięci i wspólnocie.
Aleksander „Olek” Sekulski był jedną z tych osób, których obecność na uroczystościach patriotycznych w Gnieźnie wydawała się oczywista i nieodłączna. Jego odejście pozostawia pustkę w wielu środowiskach, ale także trwałe dziedzictwo służby i pamięci.



