Tymczasowy areszt na trzy miesiące – to konsekwencje nocnego wybuchu agresji 35-letniego mieszkańca Świnoujścia. Sąd Rejonowy w Gnieźnie przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec mężczyzny najsurowszy środek zapobiegawczy. Mężczyzna usłyszał już zarzuty podpalenia samochodu swojej byłej partnerki oraz grożenia jej i jej rodzinie.
Do dramatycznych zdarzeń doszło w noc sylwestrową na osiedlu Sikorskiego w Gnieźnie. Policja otrzymała zgłoszenie o podpaleniu pojazdu. Na miejscu okazało się, że ogień uszkodził nie tylko cel napastnika, ale także trzy inne samochody zaparkowane w pobliżu: Hondę CRV i dwa modele Peugeota.
Sprawca, który był pod wpływem alkoholu, został zatrzymany niedługo po zdarzeniu przez funkcjonariuszy kryminalnych i patrolowych. Jak ustalili śledczy, 35-latek działał z motywu zemsty po rozstaniu. Oprócz zarzutu celowego uszkodzenia mienia (czterech pojazdów), usłyszał również zarzut stosowania gróźb karalnych wobec byłej partnerki i jej bliskich. Za te czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
W piątek, 2 stycznia 2026 roku, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztu. Decyzja została podyktowana wysokim prawdopodobieństwem popełnienia zarzucanych mu czynów, surowością grożącej kary oraz obawą, że może on ukrywać się lub wywierać presję na świadków. Mężczyzna został już przewieziony do zakładu karnego.



