Władze Powiatu Gnieźnieńskiego ogłosiły pierwsze w tym roku rozstrzygnięcia dotyczące finansowania sportu. Do lokalnych klubów i stowarzyszeń trafią setki tysięcy złotych. W gronie beneficjentów zabrakło jednak jednego, znaczącego podmiotu – Startu Gniezno. I, jak podkreślają samorządowcy, to nie jest przypadek.
Powrót powiatu do finansowania sportu
Powiat Gnieźnieński ponownie zaangażował się w systemowe wsparcie lokalnych klubów. Środki podzielono – podobnie jak w mieście – na trzy obszary: wsparcie ligowe, szkolenie dzieci i młodzieży oraz organizację wydarzeń sportowych.
Zarząd powiatu, na czele z Tomaszem Budaszem, zdecydował o rozdysponowaniu w tym roku kilkuset tysięcy złotych. Największym beneficjentem została Enea MKS Gniezno, która otrzymała ćwierć miliona złotych. Lista dotowanych podmiotów jest długa – są kluby piłkarskie, organizacje szkolące młodzież i stowarzyszenia realizujące projekty sportowe. W żadnej z trzech tabel zabrakło jednak miejsca dla żużlowego Startu Gniezno.
Brak choćby symbolicznej złotówki
Sytuacja jest bez precedensu. Przez lata Start Gniezno był jednym z głównych odbiorców publicznych pieniędzy – zarówno z budżetu miasta, jak i powiatu. Wsparcie sięgało setek tysięcy, a w dłuższej perspektywie milionów złotych.
Jak podaje portal Moje-Gniezno.pl: Klub od lat tkwi na najniższym szczeblu rozgrywek ligowych. Brak awansu, brak przełomu, brak stabilnego progresu. Kolejne sezony przynoszą te same zapowiedzi odbudowy i te same rozczarowania. Brak Startu w tegorocznym rozdaniu powiatowych środków można więc odczytywać jako czytelny komunikat: dość bezwarunkowego finansowania bez wymiernych rezultatów.
Czas na rozliczenie efektów
Samorządy coraz częściej podkreślają, że publiczne pieniądze powinny iść tam, gdzie widać rozwój, szkolenie młodzieży i realne sukcesy. W tym kontekście decyzja powiatu może być próbą uporządkowania priorytetów.
– Sport zawodowy – szczególnie tak kosztowny jak żużel – musi bronić się wynikami, frekwencją i przejrzystością finansową. Sam sentyment do tradycji nie wystarcza – podkreślają przedstawiciele samorządu.
Tegoroczne zestawienia dotacji są więc czymś więcej niż tylko tabelą z kwotami. To polityczny i finansowy sygnał, że władze powiatu mają dość pompowania publicznych pieniędzy w projekt, który od lat nie przynosi oczekiwanych efektów.






