PiS nie pozostawia bez odpowiedzi piątkowego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nakazał wpisanie do polskiego rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. W piątek po południu szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o interpretację art. 18 konstytucji, który – jak podkreślają politycy partii – jednoznacznie definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
– Wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego, ale można zaskarżyć przepis, na podstawie którego NSA wydał orzeczenie. W związku z tym klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości taki wniosek do Trybunału Konstytucyjnego złoży – poinformował Błaszczak.
Wniosek, jak dodał, przygotował poseł Marcin Warchoł, były wiceminister sprawiedliwości. Jest już gotowy.
„Wyrok bezprawny i niekonstytucyjny”
Warchoł nie pozostawił wątpliwości, jak ocenia piątkowe orzeczenie. – Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok bezprawny i niekonstytucyjny, przepisując nam rozwiązania, które są obce polskiej konstytucji, polskiej kulturze prawnej. Nigdy Polacy nie zgodzili się na to, żeby małżeństwa homoseksualne były zrównane z małżeństwami, o których mowa w art. 18 konstytucji – powiedział.
Poseł PiS podkreślił, że to sąd administracyjny nadał przepisom „bezprawną, niekonstytucyjną treść” i to właśnie to rozumienie normy będzie przedmiotem skargi do TK.
Co powiedział NSA?
W uzasadnieniu piątkowego wyroku sędzia Leszek Kiermaszek ocenił, że z art. 18 konstytucji „nie można wywieść normy, że stanowi on bezwzględną przeszkodę w uznaniu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego w innym państwie UE”. Dodał, że z przepisu tego nie da się wygenerować tezy, że zakazuje on uznania innych związków między dwiema osobami niezależnie od płci, a tym bardziej że związkom tym nie należy się żaden poziom ochrony.
– Inne rozumienie tego przepisu pozostawałoby w kolizji z zakazem niedyskryminacji w życiu społecznym, w tym z powodu płci i orientacji seksualnej – zaznaczył sędzia.
Tło sprawy
Piątkowy wyrok dotyczył dwóch Polaków, którzy zawarli legalny związek małżeński w Berlinie w 2018 roku. Gdy para postanowiła przenieść się do Polski, złożyła wniosek o transkrypcję niemieckiego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego. Urząd odmówił – polskie prawo nie uznaje małżeństw jednopłciowych.
Sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w 2023 roku skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W listopadzie 2025 roku TSUE orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli jego prawo nie uznaje tego typu związków.
Po tej odpowiedzi sprawa wróciła na wokandę NSA. Piątkowe orzeczenie jest prawomocne.
Co dalej?
Wniosek PiS do Trybunału Konstytucyjnego nie podważa samego wyroku NSA – ten jest prawomocny i został już wykonany. Skarga dotyczy wykładni art. 18 konstytucji. Jeśli TK orzekłby inaczej niż uznał to NSA, mogłoby to mieć wpływ na przyszłe sprawy podobnego rodzaju.
Na razie jednak para, która wygrała przed NSA, ma 30 dni na otrzymanie polskiego aktu małżeństwa. Dla nich to koniec wieloletniej batalii. Dla polskiej debaty publicznej – początek kolejnego rozdziału w sporze o to, jak rozumieć konstytucyjną definicję małżeństwa.



