13 kwietnia 1986 roku papież Polak przekroczył próg rzymskiej synagogi. To wydarzenie – pierwsze od czasów apostolskich – przeszło do historii jako przełom w relacjach żydowsko-chrześcijańskich. Jan Paweł II nazwał Żydów „umiłowanymi braćmi” i „starszymi braćmi”, a słowa te wywołały niekończące się brawa.
Dystans między Watykanem a synagogą nad Tybrem wynosi zaledwie kilometr. Pokonanie go przez biskupa Rzymu zajęło jednak blisko dwa tysiące lat. Wizyta polskiego papieża była zarówno pierwszym nieśmiałym krokiem, jak i szerokim otwarciem nowego rozdziału w stosunkach żydowsko-chrześcijańskich.
„Żydów przeszedł dreszcz”
Jak wspominał po latach główny rabin Rzymu Riccardo Di Segni, środowiska żydowskie z obawą przyjęły wybór Polaka na Stolicę Piotrową. Polska kojarzyła się wówczas z antysemityzmem. – Na wiadomość o wyborze Polaka Żydów przeszedł dreszcz – przyznał rabin. W ciągu kilku lat Jan Paweł II diametralnie zmienił tę opinię.
Szczególnej wymowy nabiera data jego wyboru. 16 października dla rzymskich Żydów to rocznica deportacji z getta w Wiecznym Mieście do Auschwitz w 1943 roku. 35 lat później tego dnia wybrano papieża, który jako pierwszy przekroczył próg synagogi.
Spotkanie, które przeszło do historii
Jan Paweł II przybył do świątyni w niedzielne popołudnie. Powitał go główny rabin Rzymu Elio Toaff. Wymienili serdeczny uścisk, wykraczający poza protokół. To właśnie Toaffa papież wspomniał potem w swoim testamencie.
– Do synagogi weszliśmy razem; szedłem wśród milczącego tłumu jak we śnie. Papież obok mnie, za nami kardynałowie, prałaci i rabini – wspominał rabin Toaff, który zmarł w 2015 roku w wieku 100 lat.
W swoim wystąpieniu Jan Paweł II powtórzył słowa z soborowej deklaracji „Nostra Aetate”: „Kościół ubolewa nad nienawiścią, prześladowaniami i wszelkimi objawami antysemityzmu, skierowanymi przeciw Żydom w każdym czasie i przez kogokolwiek”. Mówił też o „zadekretowanej zbrodni ludobójstwa”, która przyniosła zagładę milionom niewinnych ofiar.
„Jesteście naszymi starszymi braćmi”
Największe emocje wywołały słowa: „Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi”. Czterokrotnie nazwał Żydów braćmi. Sala odpowiedziała burzą oklasków.
Jan Paweł II zastrzegł, że wizyta w synagodze to dopiero początek drogi. Jego słowa o konieczności usunięcia uprzedzeń i znalezienia odpowiedniego języka znalazły potem potwierdzenie w kolejnych gestach – podczas wizyty w Ziemi Świętej w 2000 roku i w licznych wystąpieniach.
Spadkobiercy
Rzymską synagogę odwiedzili również następni papieże: Benedykt XVI 17 stycznia 2010 roku i Franciszek 17 stycznia 2016 roku. Jan Paweł II wyznaczył jednak kierunek, z którego żaden z jego następców nie zawrócił.
Dla Polaków – zarówno wierzących, jak i tych, którzy z dystansem podchodzą do Kościoła – ta data ma dodatkowe znaczenie. Papież z Wadowic udowodnił, że dialog między religiami jest możliwy. I że nawet najstarsze podziały można przekraczać – nie słowami, ale konkretnymi gestami. Jak wejście do synagogi, która przez dwa tysiące lat nie widziała w swych progach biskupa Rzymu.



