Prokurator generalny złożył wniosek o uchylenie immunitetu Katarzyny Ueberhan, posłanki Nowej Lewicy z Poznania. Śledczy zarzucają jej składanie fałszywych oświadczeń majątkowych w latach 2019-2023 oraz przywłaszczenie samochodu wartego 108 tysięcy złotych.
Jak ustaliło Radio Poznań, które dotarło do szczegółów śledztwa, posłanka nie wpisywała do oświadczeń informacji o nieruchomościach, zasobach pieniężnych ani o pełnieniu funkcji prezesa zarządu i prokurenta spółki handlowej. – W zależności od roku, w którym złożono oświadczenia, brakowało w nich od kilkuset złotych do kilkuset tysięcy złotych – przekazał rozgłośni rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Znikające auto i długi
Drugi wątek śledztwa dotyczy samochodu marki Mini Morris. Według prokuratury posłanka nie zwróciła go po zakończeniu umowy leasingu i nie spłaciła ostatniej raty. – Wartość tego samochodu określona jest na kwotę 108 tysięcy złotych. Do tej pory nie został zwrócony leasingodawcy – mówi Wawrzyniak. Właściciel auta wszczął egzekucję, ale pojazdu nie odnaleziono.
Radio Poznań podaje też nieoficjalnie, że to nie jedyne problemy finansowe Ueberhan. Posłanka ma nie spłacać kilkudziesięciu tysięcy złotych pożyczki od innego polityka związanego z Lewicą. Sprawa zakończyła się wydaniem nakazu zapłaty.
Za zatajenie majątku w oświadczeniach grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura chce postawić posłance również zarzut przywłaszczenia. We wtorek, wraz z wnioskiem o uchylenie immunitetu Ueberhan, prokurator generalny złożył analogiczne dokumenty wobec Władysława Teofila Bartoszewskiego (PSL) i Tadeusza Chrzana (PiS). Sprawy nie są ze sobą powiązane.
Z posłanką Ueberhan nie udało się Radiu Poznań skontaktować. O jej politycznej przyszłości zdecyduje teraz Sejm. Bez zgody izby śledczy nie mogą postawić zarzutów.



