180 lat historii, a przed zakładami kolejna duża zmiana. H. Cegielski-Poznań ma w ciągu najbliższych dwóch lat przenieść działalność z poznańskiej Wildy na teren Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych. W tym samym czasie obie spółki mają zostać połączone. Docelowo nowy podmiot ma działać jako Wielkopolskie Zakłady Pancernych Hipolita Cegielskiego.
Informację o planach dotyczących przyszłości Cegielskiego przekazano podczas piątkowych obchodów 180-lecia przedsiębiorstwa. Historia zakładów sięga 1846 roku, gdy Hipolit Cegielski rozpoczął działalność w Poznaniu.
Dziś HCP zajmuje się przede wszystkim produkcją konstrukcji stalowych, części zamiennych do silników oraz usługami serwisowymi. Od września 2023 roku większościowym akcjonariuszem spółki jest Polska Grupa Zbrojeniowa. Wcześniej jej jedynym właścicielem był Skarb Państwa.
Nowy rozdział w historii firmy ma otworzyć połączenie z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi. List intencyjny w tej sprawie podpisano w czerwcu w Poznaniu. WZM zajmują się między innymi modernizacją, modyfikacją i naprawami czołgów oraz innych gąsienicowych i kołowych pojazdów opancerzonych. W zakładach serwisowane są między innymi czołgi Abrams i Leopard.
Połączenie obu firm nie nastąpi jednak od razu. Najpierw HCP ma przejść proces restrukturyzacji, zawrzeć porozumienie z wierzycielami, zostać oddłużone i zwiększyć swoją wartość.
Prezes PGZ Adam Leszkiewicz ocenia, że cały proces może potrwać do końca 2027 roku, a być może do stycznia lub lutego 2028 roku.
W tym samym terminie ma zakończyć się fizyczna przeprowadzka HCP. Jak powiedział prezes obu spółek Grzegorz Szkaradek, produkcja z hal przy ul. 28 Czerwca będzie przenoszona stopniowo, natomiast cała działalność firmy ma znaleźć się na terenie WZM na przełomie 2027 i 2028 roku.
Zmiana ma oznaczać także wzrost zatrudnienia. Obecnie w HCP pracuje około 300 osób, a w WZM około 350. Docelowo liczba pracowników obu zakładów ma wzrosnąć do 800-1000 osób.
– Na pewno zatrudnienie będzie wzrastało, bo potrzeba nam pracowników produkcyjnych – zapewnił Grzegorz Szkaradek.
Według prezesa PGZ połączone zakłady mogą w przyszłości uczestniczyć w kolejnych projektach związanych z obronnością. Wśród wymienionych przedsięwzięć znalazły się między innymi lądowe bezzałogowce, wozy towarzyszące oraz produkcja Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty Niedźwiedź.
– Przy tych wszystkich projektach mam nadzieję, „Ceglorz” będzie miał swój udział już w nowej strukturze – powiedział Adam Leszkiewicz.
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun przekonywał podczas jubileuszu, że połączenie z WZM ma zapewnić Cegielskiemu stabilne funkcjonowanie i włączyć zakłady w system inwestycji związanych z obronnością.
– Po latach różnych kłopotów, w które popadł Cegielski, znaleziona została formuła, która gwarantuje funkcjonowanie stabilne tych zakładów, wpisanie się w system inwestycji w obronność państwa – mówił minister.
Plany dotyczące przyszłości zakładów mają jednak także kontekst finansowy. W ubiegłorocznym raporcie Najwyższa Izba Kontroli wskazano, że w latach 2016-2024 zarządy H. Cegielski-Poznań S.A. doprowadziły do wydania w sposób niegospodarny lub niezgodny z przeznaczeniem prawie 197 mln zł. Kontrolerzy zwracali uwagę między innymi na sprzedaż nieruchomości należących do spółki oraz kwestie związane z najmem pracowników.
NIK skierowała w tej sprawie zawiadomienie do poznańskiej prokuratury. Śledztwo jest prowadzone.
Dla Cegielskiego przeprowadzka z Wildy będzie więc czymś więcej niż zmianą adresu. Ma być elementem restrukturyzacji i jednocześnie próbą wykorzystania 180-letniej marki w nowym segmencie – przemyśle obronnym. Czy połączenie z WZM rzeczywiście pozwoli zakładom wrócić na ścieżkę stabilnego rozwoju, pokaże dopiero najbliższych kilka lat.


