Enea MKS Gniezno nie ma czasu na świętowanie. Zaledwie dwa dni po zwycięstwie 38:29 nad ELMAS-KPS APR Radom gnieźnianki ponownie wybiegną na parkiet. W czwartek, 8 października, o godzinie 18:00 w Hali im. Mieczysława Łopatki przy ul. Sportowej 3 podejmą Galiczankę Lwów. Transmisję przeprowadzi Emocje.tv.
To drugi z trzech domowych meczów Enei MKS zaplanowanych na październik. Po czterech seriach LOTTO Superligi Kobiet gnieźnianki mają na koncie sześć punktów – bilans dwóch zwycięstw i dwóch porażek. Wtorkowa wygrana z beniaminkiem z Radomia była pierwszą przed własną publicznością w tym sezonie. Do przerwy Pszczoły prowadziły 20:10 i choć w drugiej połowie Radomianki zmniejszyły straty, gospodynie utrzymały kontrolę do końca.
Galiczanka Lwów po czterech kolejkach ma trzy punkty i zajmuje siódme miejsce w tabeli. Sezon zaczęła od wygranej nad Sośnicą Gliwice 37:29, ale kolejne mecze przegrała – z PGE MKS El-Volt Lublin, KRASOŃ MKS Piotrcovią i w ostatniej serii na wyjeździe z Energą Startem Elbląg 25:30. Bilans bramkowy zespołu to 105:118. Lwowianki rywalizują równolegle w Pucharze Europy EHF – w najbliższy weekend zmierzą się z litewskim Kaunas Žalgiris.
Czwartkowe spotkanie pierwotnie miało odbyć się w Biłgoraju, gdzie Galiczanka rozgrywa domowe mecze. Ze względu na udział w europejskich pucharach klub poprosił o zmianę gospodarza i mecz przeniesiono do Gniezna. Dla Enei MKS to dodatkowa okazja, by zagrać przed własną publicznością, ale też logistyczne wyzwanie – po wtorkowym starciu zawodniczki mają zaledwie jeden dzień na regenerację.
Przed meczem o głos poproszono zawodniczki. – Zmierzymy się z zespołem, który potrafi postawić bardzo trudne warunki. Od pierwszej minuty musimy być maksymalnie skoncentrowane, konsekwentne w obronie i skuteczne w ataku – mówi kapitan Katarzyna Cygan.
– Galiczanka jest zdecydowanie bardzo charakternym zespołem, który walczy do końca i o każdą piłkę. Chcemy skupić się na swojej grze – dobrze postawić obronę i z niej wyprowadzać kontrataki, a przy tym popełniać jak najmniej prostych błędów – dodaje obrotowa Oliwia Kuriata.
Początek spotkania w czwartek o 18:00. Dla gnieźnianek to drugi z trzech październikowych meczów przed własną publicznością i kolejny krok w intensywnym fragmencie sezonu.



