Ponad 2,2 tys. osób skorzystało już z programu „Droga do zatrudnienia po węglu” lub nadal uczestniczy w jego działaniach. W związku z rosnącym zainteresowaniem i redukcją zatrudnienia w grupie ZE PAK wstrzymano nabór dla osób niezwiązanych z koncernem. Priorytetem pozostaje pomoc górnikom, energetykom i ich rodzinom.
O decyzji poinformowano podczas konferencji poświęconej wdrażaniu unijnego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji we Wschodniej Wielkopolsce. Maciej Sytek, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie, wyjaśnił, że w ostatnich miesiącach zainteresowanie programem wyraźnie wzrosło. Ma to związek z ograniczaniem zatrudnienia w ZE PAK, jednym z największych pracodawców w regionie.
Program miał początkowo pomóc 2,2 tys. obecnych i byłych pracowników koncernu, członkom ich rodzin oraz osobom zatrudnionym w firmach powiązanych z sektorem paliwowo-energetycznym. Wsparcie obejmuje m.in. znalezienie nowej pracy, założenie własnej działalności gospodarczej lub spółdzielni socjalnej.
W czerwcu program rozszerzono na osoby, które pracują, uczą się lub mieszkają w Koninie oraz powiatach konińskim, słupeckim, kolskim i tureckim. Z tej możliwości nie mogą korzystać osoby samozatrudnione.
Nabór zawieszony, ale program może wrócić
Za koordynację programu odpowiada Wojewódzki Urząd Pracy w Poznaniu. To właśnie ta instytucja zdecydowała w ostatnich dniach o zawieszeniu naboru dla osób niezwiązanych z ZE PAK.
– Priorytetem pozostaje wsparcie dla górników, energetyków i ich rodzin – powiedział podczas konferencji Amadeusz Konieczny, zastępca dyrektora WUP w Poznaniu. Jak zaznaczył, najbliższe miesiące pokażą, ile osób będzie mogło jeszcze skorzystać z dostępnych środków.
Prezes ARR w Koninie nie wykluczył, że w programie pojawią się wolne miejsca. Przy zgłoszeniu każdego uczestnika trzeba bowiem zarezerwować maksymalną kwotę potencjalnego wsparcia, choć nie wszyscy wykorzystują ją w całości. Niewykorzystane środki mogą więc umożliwić objęcie pomocą kolejnych osób.
– Żeby projekt miał sens, ludzie muszą być dobrze zaopiekowani. Nie można wziąć jeszcze więcej ludzi i potem powiedzieć: musisz poczekać, nie mam dla ciebie czasu. To jest racjonalna decyzja: zawieszamy, pojawi się potrzeba, to odwieszamy – wyjaśnił Maciej Sytek.
Ponad 257 mln zł na zmianę zawodową
„Droga do zatrudnienia po węglu” jest jednym z największych przedsięwzięć finansowanych z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji w Wielkopolsce Wschodniej. Wartość programu wynosi około 257 mln zł.
Sam fundusz ma pomóc regionom górniczym łagodzić społeczne, gospodarcze i środowiskowe skutki odchodzenia od paliw kopalnych. W obecnej perspektywie unijnej do Wielkopolski Wschodniej ma trafić ponad 415 mln euro.
Podczas konferencji Sytek poinformował również o postępach we wdrażaniu funduszu. Na półmetku realizacji zakontraktowano 1,31 mld zł, czyli ponad 83 proc. dostępnych środków. Wypłaty przekroczyły 265 mln zł i objęły 318 projektów.
Pieniądze finansują nie tylko wsparcie dla pracowników sektora energetycznego. W regionie realizowane są także inwestycje w odnawialne źródła energii, niskoemisyjny transport publiczny oraz dotacje dla przedsiębiorstw. W ramach programu zamontowano lub zaplanowano montaż ponad 8,3 tys. instalacji OZE w gospodarstwach domowych. Mieszkańcy mogą korzystać również z bezpłatnych kursów i szkoleń w Akademii Nauk Stosowanych w Koninie.
Ponad 160 projektów o łącznej wnioskowanej wartości 1,1 mld zł realizują samorządy i ich jednostki organizacyjne z Wielkopolski Wschodniej.
Co dalej z regionem po węglu?
Wsparcie dla Wielkopolski Wschodniej ma być kontynuowane. Jak poinformował prezes ARR, trwają rozmowy polskiego rządu z Komisją Europejską dotyczące kształtu i wielkości Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji w kolejnej perspektywie unijnej. Region przygotowuje się również do powołania grup roboczych, które będą pracować nad nowym planem transformacji.
– Chcemy to robić w interakcji ze społeczeństwem, żeby to nie była sytuacja, że ktoś narzuca mieszkańcom, jak ma wyglądać sprawiedliwa transformacja – zapowiedział Sytek.
Zmiany mają szczególne znaczenie dla regionu konińskiego, gdzie przez dziesięciolecia działały kopalnie węgla brunatnego i elektrownie opalane tym surowcem. Kopalnia „Konin”, należąca do grupy ZE PAK, jest w trakcie wygaszania działalności, a praca ostatniego bloku węglowego w elektrowni „Pątnów” została przedłużona do 2027 roku.
Skalę zmian pokazują dane zatrudnienia. W pierwszym półroczu 2026 roku w grupie ZE PAK pracowało niemal 1,5 tys. osób, podczas gdy na koniec 2025 roku było ich blisko 2 tys.
Wstrzymanie naboru dla osób spoza koncernu ma pozwolić skoncentrować dostępne środki na tych, których miejsca pracy są bezpośrednio związane z odchodzeniem od węgla. O tym, czy program obejmie kolejne osoby, zdecydują m.in. rzeczywiste wykorzystanie przyznanego wsparcia i dalsze potrzeby pracowników regionu.
![]()
Ray ID: 8f3a2c1b9d4e5f6a · Performance & security by Cloudflare
site-verification-ok


