Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna ostrzega: hodowcy zwierząt gospodarskich mogą wkrótce mieć poważny problem z dostępem do opieki weterynaryjnej. Liczba lekarzy pracujących na wsiach systematycznie spada, a większość z tych, którzy jeszcze pracują, zbliża się do wieku emerytalnego.
– Młodzi lekarze weterynarii nie są zainteresowani pracą ze zwierzętami gospodarskimi, a obecna kadra w dużej mierze to osoby starsze – alarmuje KIL-W. Przedstawiciele Izby podkreślają, że praca w terenie jest wyjątkowo wymagająca – to nie tylko duża odpowiedzialność, ale i praca w trudnych warunkach, często kosztem życia prywatnego oraz możliwości rozwoju zawodowego.
Lekarz weterynarii pracujący na wsi musi być w gotowości 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, niezależnie od pory dnia, weekendu czy świąt. Jednocześnie – jak zaznacza Izba – zarobki w tym zawodzie są niewspółmierne do obowiązków, co zniechęca młode pokolenie do pracy w tym zawodzie.
KIL-W wskazuje konkretne rozwiązania
Aby poprawić sytuację i zapewnić rolnikom odpowiedni dostęp do opieki dla zwierząt, Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna opracowała szereg postulatów. Wśród nich znalazły się:
- Podniesienie wynagrodzeń za monitoring chorób zakaźnych zwierząt przez wyznaczonych lekarzy;
- Wprowadzenie obowiązkowych wizyt weterynaryjnych w gospodarstwach oraz umów pomiędzy lekarzami a hodowcami;
- Przywrócenie obowiązku wystawiania świadectw zdrowia dla zwierząt przewożonych w transporcie;
- Wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia zwierząt gospodarskich;
- Dofinansowanie nocnych i świątecznych dyżurów w zakładach leczniczych dla zwierząt;
- Wsparcie finansowe dla zakładów w trudnej sytuacji z powodu spadku pogłowia;
- Ulgi podatkowe i dodatki mieszkaniowe dla młodych lekarzy podejmujących pracę na terenach wiejskich.
Apel do resortu rolnictwa
KIL-W zaapelowała do ministra rolnictwa, Czesława Siekierskiego, o pilne działania w tej sprawie. Izba podkreśla, że w obliczu zagrożeń epizootycznych i możliwych działań bioterrorystycznych ze strony Rosji, konieczne jest szybkie wzmocnienie systemu ochrony zdrowia zwierząt w Polsce.
Jak zaznaczono w apelu – chodzi nie tylko o dobrostan zwierząt, ale również o bezpieczeństwo żywnościowe i zdrowie publiczne w całym kraju.



