Wielkopolska zmaga się z najintensywniejszą od lat falą mrozów. Jak zauważa Łukasz Kuliński – Wielkopolski Łowca Burz, obecna zima jest wyjątkowa pod względem zarówno długości utrzymujących się całodobowych mrozów, jak i ekstremalnie niskich temperatur.
Kulminacja nastąpiła w piątek, 9 stycznia. Tego dnia średnia dobowa temperatura w Poznaniu wyniosła zaledwie -10,3°C. To najniższa wartość od 26 grudnia 2021 roku, kiedy to odnotowano -11°C.
„Przez ostatnie 12 lat, od 2014 roku, niższą temperaturę dobową w Poznaniu notowano łącznie tylko 4 razy” – podkreśla Kuliński. W poprzednich latach zimno było w następujące dni:
- 28 lutego 2018 (-11,3°C),
- 3 stycznia 2016 (-12,5°C),
- 25 stycznia 2014 (-13,6°C).
Fala chłodu objęła cały region. Na wschodzie województwa wielkopolskiego w nocy z piątku na sobotę termometry lokalnie wskazywały nawet -18°C. W wielu miastach piątkowa średnia dobowa również nie przekroczyła -10°C.
Długa, prawdziwa zima
Ekspert zwraca uwagę na niezwykłą trwałość mrozów. „To, że mamy najlepszą zimę od lat, nie pozostawia raczej wątpliwości. Naprawdę długo nie zmagaliśmy się z całodobowym mrozem przez okres 7 dni i więcej, a teraz właśnie się to dzieje!” – pisze na swoim profilu w mediach społecznościowych.
Na odwilż przyjdzie jeszcze poczekać. Według zapowiedzi synoptyków, wyraźne ocieplenie ma nadejść dopiero w drugiej połowie przyszłego tygodnia. W niedzielę natomiast należy spodziewać się kolejnych opadów, które przy utrzymujących się mrozach mogą powodować dalsze utrudnienia na drogach.



