Polska będzie zabiegać o dalsze złagodzenie unijnego systemu handlu emisjami ETS. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oceniła, że zaprezentowana przez Komisję Europejską reforma oznacza odejście od dotychczasowego zaostrzania polityki klimatycznej i jest efektem działań polskiej dyplomacji.
Komisja Europejska przedstawiła w piątek propozycję zmian w systemie ETS. Zakłada ona m.in. wolniejsze tempo wycofywania z rynku uprawnień do emisji CO2, zwiększenie liczby darmowych uprawnień dla przemysłu do 2030 roku oraz obowiązek przeznaczania przez państwa członkowskie co najmniej połowy wpływów z aukcji ETS na inwestycje związane z dekarbonizacją.
Jak podkreśliła Paulina Hennig-Kloska, Polska nie może opuścić systemu ETS, ale ma możliwość wpływania na jego kształt.
– To jest pierwszy krok, ale milowy krok w kierunku łagodzenia systemu ETS. Po raz pierwszy nie mamy do czynienia z zaostrzaniem polityki klimatycznej, tylko z jej luzowaniem i to jest ogromny sukces polskiej dyplomacji – powiedziała minister.
Szefowa resortu klimatu zapowiedziała jednak, że Polska będzie domagać się dalszych zmian. Jednym z głównych postulatów ma być jeszcze wolniejsze tempo wycofywania z rynku uprawnień do emisji.
Obecnie liczba uprawnień zmniejsza się o 4,3 proc. rocznie, a od 2028 roku miała wzrosnąć do 4,4 proc. Komisja Europejska proponuje, aby w latach 2031-2035 tempo redukcji wyniosło 3,7 proc., a w latach 2036-2040 zostało ograniczone do 1,7 proc. rocznie.
Zmiany mają również objąć darmowe uprawnienia dla przemysłu. Komisja proponuje spowolnienie ich wygaszania po 2030 roku – z obecnie planowanych 2,5 proc. do 2 proc. rocznie.
Polska zamierza także walczyć o utrzymanie i zwiększenie instrumentów wspierających transformację energetyczną. Chodzi przede wszystkim o Fundusz Modernizacyjny, z którego finansowane są inwestycje w odnawialne źródła energii, poprawę efektywności energetycznej budynków, modernizację ciepłownictwa oraz projekty realizowane przez samorządy.
Rząd liczy również na zwiększenie środków w nowym programie inwestycyjnym „Booster Investment”, który ma wspierać dekarbonizację przemysłu i w przyszłości przekształcić się w europejski bank dekarbonizacji.
Wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta zapowiedział, że Polska będzie także zabiegać o ograniczenie wpływu systemu ETS2, który zgodnie z obecnymi planami ma wejść w życie w 2028 roku i obejmie m.in. paliwa wykorzystywane w budynkach oraz transporcie drogowym. Zdaniem Polski i grupy dziesięciu państw członkowskich nowe rozwiązanie może znacząco zwiększyć koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe.
Propozycja reformy przedstawiona przez Komisję Europejską będzie teraz przedmiotem negocjacji prowadzonych przez Radę UE i Parlament Europejski.



