Do Komisariatu Policji w Trzemesznie zgłosił się 11 sierpnia mieszkaniec jednej z pobliskich wsi, informując o brutalnym ataku, którego padł ofiarą. Jak przekazał, nad ranem do jego domu wtargnął 37-letni trzemesznianin. Mężczyzna nie reagował na żądania opuszczenia mieszkania, a następnie wyjął kastet i dotkliwie pobił gospodarza, po czym uciekł.
Sprawą zajęli się policjanci z Trzemeszna wspierani przez kryminalnych z Gniezna. Funkcjonariusze zabezpieczyli dowody i przesłuchali świadków. Już 13 sierpnia agresor został zatrzymany. Podczas przeszukania jego domu policja znalazła marihuanę i mefedron.
Śledczy ustalili także, że 37-latek dwukrotnie złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – 7 i 10 sierpnia. W efekcie usłyszał łącznie pięć zarzutów, m.in. narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, uszkodzenia ciała, naruszenia miru domowego oraz niestosowania się do orzeczonego zakazu sądowego.
14 sierpnia mężczyzna stanął przed sądem, który zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.



