Nawet kilka lat więzienia grozi 33-letniemu mężczyźnie, który w jednym z marketów na terenie Starego Miasta w Gnieźnie dopuścił się kradzieży rozbójniczej. Sprawca zaatakował ochroniarza gazem, ale na niewiele mu się to zdało – wpadł po dwóch godzinach, a przy okazji miał przy sobie narkotyki.
Do zdarzenia doszło 17 lutego 2026 roku. 33-latek wszedł do sklepu, spakował do plecaka kilka kaw i próbował wyjść bez płacenia. Jego zachowanie zauważył ochroniarz, który podjął próbę interwencji i ujęcia złodzieja. Wtedy mężczyzna stał się agresywny – spryskał ochroniarza gazem i zbiegł ze sklepu. Na miejscu zostawił jednak plecak ze skradzionym towarem.
Monitoring naprowadził na trop
Policjanci z referatu patrolowo-interwencyjnego przeanalizowali zapis monitoringu, na którym wyraźnie widać było wizerunek sprawcy. W ustaleniu tożsamości pomógł także sam ochroniarz.
Zaledwie dwie godziny po zdarzeniu funkcjonariusze zatrzymali 33-latka na terenie miasta. Przy mężczyźnie znaleziono dodatkowo środki odurzające.
Zarzuty i dozór policyjny
Mężczyzna usłyszał już zarzuty – odpowie za kradzież rozbójniczą oraz posiadanie narkotyków. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego ochroniarza.
Za popełnione przestępstwa 33-latkowi grozi teraz kilka lat pozbawienia wolności.



