Poznańska policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy weszli do biura ukraińskiej firmy, żądając informacji, czy nie wspiera ona Stepana Bandery. Całe zdarzenie nagrano, a wideo trafiło do sieci.
Rzecznik wielkopolskiej policji młodszy inspektor Andrzej Borowiak przekazał, że obaj zatrzymani wkrótce usłyszą zarzuty pomówienia i publikacji nagrania poniżającego pokrzywdzoną. Grozi za to do roku więzienia. Śledczy sprawdzą także, czy ktoś jeszcze brał udział w incydencie. Do zdarzenia doszło 3 lipca na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego. Obywatelka Ukrainy zgłosiła sprawę we wtorek. Kobieta podkreśla, że jej firma działa legalnie, a nagranie wywołało falę hejtu.
– Nie ma zgody na nienawiść i agresję. W tego typu przypadkach Polska Policja będzie reagować zdecydowanie – napisał szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Tłem incydentu są napięcia w relacjach polsko-ukraińskich po decyzji prezydenta Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia Bohaterów UPA. Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, w której ubolewa nad tą niepotrzebną eskalacją.



