Agresja, poniżanie, groźby i namawianie do zażycia substancji przedstawianej jako kokaina – takie zarzuty wobec Michała Kołodziejczaka przedstawiły dwie kobiety, które wcześniej z nim współpracowały. Poseł Koalicji Obywatelskiej zaprzecza oskarżeniom i nazywa je pomówieniami. Sprawa opisana przez Kanał Zero odbija się echem także w Gnieźnie, gdzie parlamentarzysta otworzył w tym roku kancelarię poselską.
Michał Kołodziejczak zdobył rozpoznawalność jako lider protestów rolniczych i twórca Agrounii. Później wszedł do polityki parlamentarnej, związał się z Koalicją Obywatelską i objął stanowisko wiceministra rolnictwa. Przez lata budował wizerunek polityka, który nie unika ostrych sporów i bezpośrednich wystąpień. Teraz znalazł się w centrum sprawy dotyczącej nie jego działalności publicznej, lecz relacji z osobami z najbliższego otoczenia.
W materiale opublikowanym 9 października przez Kanał Zero dziennikarka Monika Krześniak przedstawiła relacje dwóch byłych współpracownic posła. Kobiety opowiedziały o zachowaniach, które – według ich relacji – miały obejmować wybuchy złości, obrażanie, poniżanie, groźby i przemoc fizyczną. Jedna z rozmówczyń twierdzi również, że Kołodziejczak miał zachęcać ją do zażycia substancji, którą określał jako kokainę.
To poważne oskarżenia, ale na tym etapie należy traktować je jako relacje rozmówczyń, a nie prawomocnie ustalone fakty. Sam polityk odrzuca zarzuty i określa je jako pomówienia. Rozbieżność między jego stanowiskiem a opowieściami kobiet sprawia, że kluczowe znaczenie ma rzetelne wyjaśnienie przedstawionych okoliczności.
Była współpracownica mówi o groźbach i strachu
Jedna z kobiet opisała relację, która miała początkowo charakter zawodowy, a później stała się również osobista. Według jej relacji Kołodziejczak miał składać deklaracje dotyczące wspólnej przyszłości, a zarazem zachowywać się w sposób, który budził w niej coraz większy niepokój. Rozmówczyni mówiła o gwałtownych zmianach nastroju, wybuchach złości i przeprosinach, po których miały następować kolejne trudne sytuacje.
W reportażu pojawił się także wątek substancji psychoaktywnej. Kobieta twierdzi, że poseł przedstawiał jej środek jako kokainę i namawiał ją do jego zażycia. Po przyjęciu substancji miała poczuć się bardzo źle i obawiać się o swoje życie. Jednocześnie przyznała, że nie potrafi obecnie potwierdzić, co dokładnie zażyła.
To istotne zastrzeżenie. Relacja kobiety opisuje jej doświadczenie i obawy, ale sama w sobie nie pozwala ustalić składu substancji ani niezależnie potwierdzić wszystkich okoliczności zdarzenia.
Druga z rozmówczyń opowiedziała o agresywnych zachowaniach, rzuceniu puszką oraz groźbie, która miała paść w obecności noża. Kobiety mówiły również o obraźliwych słowach, presji i trudnościach związanych z zakończeniem współpracy.
Jedna z nich przekonywała, że doświadczenia związane z relacją z politykiem doprowadziły ją do poważnego kryzysu psychicznego. To również jej relacja przedstawiona w materiale dziennikarskim, a nie niezależne ustalenie dotyczące odpowiedzialności posła.
Poseł zaprzecza oskarżeniom
Michał Kołodziejczak odrzuca zarzuty przedstawione przez byłe współpracownice. Określa je jako pomówienia. Dziennikarka Kanału Zero próbowała skonfrontować go z relacjami kobiet, jednak – według opisu przedstawionego w materiale – polityk nie odniósł się szczegółowo do wszystkich opisanych sytuacji.
Zaprzeczenie nie rozstrzyga sprawy, podobnie jak samo opublikowanie relacji nie oznacza, że wszystkie zarzuty zostały udowodnione. Ustalenie przebiegu wydarzeń wymagałoby weryfikacji dostępnych dowodów i okoliczności poszczególnych zdarzeń.
Jeśli oskarżenia są nieprawdziwe, Kołodziejczak ma prawo bronić swojego dobrego imienia. Jeśli zaś znajdują potwierdzenie w dowodach, sprawa powinna zostać oceniona przez właściwe instytucje. Polityczna pozycja zainteresowanego nie powinna mieć wpływu na sposób wyjaśniania takich zarzutów.
Dlaczego sprawa ma znaczenie dla Gniezna?
Nazwisko Kołodziejczaka jest znane również mieszkańcom Gniezna. W lutym 2026 roku poseł otworzył kancelarię przy ulicy Bolesława Chrobrego, w centrum miasta. Inauguracja zgromadziła zaproszonych gości i przedstawicieli lokalnego życia publicznego. Biuro miało służyć kontaktom z mieszkańcami i umożliwiać im zgłaszanie problemów, z którymi zwracają się do parlamentarzysty.
To lokalny kontekst, który sprawia, że doniesienia Kanału Zero nie są wyłącznie kolejną odsłoną politycznego sporu rozgrywającego się na szczeblu krajowym. Kancelaria poselska jest miejscem reprezentowania obywateli, a jej otwarcie stanowi publiczną deklarację obecności parlamentarzysty w regionie.
Nie oznacza to, że zarzuty dotyczą działalności biura w Gnieźnie ani że lokalni goście uczestniczący w jego inauguracji wiedzieli o opisywanych sytuacjach. Nie ma podstaw, by takie wnioski wyciągać. Można jednak oczekiwać, że poseł odniesie się do sprawy w sposób pozwalający opinii publicznej lepiej zrozumieć, co wydarzyło się w relacjach z jego byłymi współpracownicami.
Dla mieszkańców regionu ważne jest również to, by ocena parlamentarzysty nie opierała się wyłącznie na jego wystąpieniach, deklaracjach czy politycznych sojuszach. Równie istotne są standardy, jakich przestrzega w kontaktach z innymi ludźmi. W tej sprawie nie należy przesądzać o winie, ale nie ma też powodu, by ignorować powagę przedstawionych relacji.
Sprawa wymaga wyjaśnienia
Reportaż Kanału Zero stawia pytania o zachowanie Michała Kołodziejczaka wobec osób, z którymi współpracował. Odpowiedzi na nie nie da się zastąpić ani polityczną deklaracją, ani medialnym osądem. Potrzebne są konkretne wyjaśnienia i weryfikacja zarzutów.
Kołodziejczak zaprzecza oskarżeniom, a kobiety zdecydowały się publicznie opowiedzieć o swoich doświadczeniach. Na tym etapie te dwa stanowiska pozostają sprzeczne. Dalszy rozwój sprawy pokaże, czy pojawią się informacje pozwalające ustalić przebieg opisywanych wydarzeń.
W Gnieźnie pozostaje zaś pytanie o standardy, jakich mieszkańcy mają prawo oczekiwać od swojego parlamentarzysty. Mandat poselski daje możliwość reprezentowania obywateli, ale nie zwalnia z obowiązku odpowiadania na poważne pytania dotyczące własnego postępowania.



