Bolesław Chrobry miał niewolników, rozprawiał się brutalnie z przeciwnikami i mógł źle traktować kobiety – ale w porównaniu do władców swoich czasów był wcale nie najokrutniejszy. Tak twierdzi prof. Tomasz Jasiński, mediewista z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, który w rozmowie z Polską Agencją Prasową ocenił pierwszego króla Polski w kontekście Roku Milenium Koronacji w Gnieźnie.
– Bolesław Chrobry był surowy, ale to był standard w Europie Środkowej. Oślepianie zamiast zabijania, nawet jeśli okrutne, uważano za akt łaski. Trzeba pamiętać, że nie można oceniać dawnych władców współczesnymi kategoriami – podkreśla prof. Jasiński.
W rozmowie z PAP historyk przywołał znane z kronik przykłady brutalnych kar wymierzanych przez Chrobrego: przybijanie cudzołożników do mostów gwoździem przez mosznę czy wybijanie zębów za łamanie postu. – Władca studiował przepisy kościelne i uważał, że lepiej grzesznikowi wejść do nieba bez zębów niż nie wejść wcale – mówił badacz.
Mimo twardej ręki, Chrobry potrafił też okazywać łaskę. Jak podaje Gall Anonim, król często ułaskawiał skazanych, których przed śmiercią ukrywała jego żona. Kiedy gniew władcy mijał, kara śmierci bywała zamieniana na chłostę.
Kontrowersje budzi również relacja z Przedsławą, siostrą Jarosława Mądrego, której ręki odmówiono polskiemu władcy. Po zdobyciu Kijowa w 1018 roku, według kronikarza Thietmara, Bolesław miał księżniczkę zgwałcić i uczynić swoją nałożnicą. Prof. Jasiński uważa jednak, że mogło dojść do politycznego sojuszu, a sama Przedsława mogła mieć rezydencję na Ostrowie Lednickim, co sugerują odnalezione tam ruskie elementy kultury materialnej.
Jak przypomina PAP, rok 2025 został ustanowiony Rokiem Milenium Koronacji Dwóch Pierwszych Królów Polski. Już 26 kwietnia w Gnieźnie odbędzie się z tej okazji uroczyste posiedzenie parlamentu.
– Zasługi Chrobrego dla budowania polskiej państwowości są niepodważalne – mówi prof. Jasiński. – Handel niewolnikami w jego czasach był marginalny, a on sam raczej dążył do jego ograniczenia – dodaje.
Historyk przyznaje, że wiele czarnych kart z życiorysu władcy znamy z przekazów nieprzychylnego mu kronikarza Thietmara. – Thietmar nienawidził Chrobrego, ale np. Matylda Szwabska opisywała go z wielkim uznaniem, twierdząc, że dokonał rzeczy, których nie udało się osiągnąć nawet świętym – przypomina badacz.
Zapytany, czy istnieje dziś ryzyko podważania dziedzictwa Chrobrego ze względu na jego brutalność, odpowiada jasno: – Nie spodziewam się, by ktoś chciał obalać jego pomniki. Gdybyśmy mieli oceniać wszystkich przodków według dzisiejszych kryteriów, musielibyśmy zacząć od Mieszka – mówi z przekąsem.
Prof. Jasiński dodaje, że Chrobry na tle innych władców Europy był „całkiem łagodny”, a współczesna polityka nieraz wykazuje mniej cywilizowane oblicze niż realia średniowiecza. – XX wiek, wojna na Ukrainie… To, co dzieje się w naszych czasach, nieraz przewyższa brutalność dawnych wieków – podsumowuje.



