Teatr Fredry w Gnieźnie szykuje niezwykłą premierę. Zaprezentowane zostanie widowisko performatywne „U mnie zawsze wszystko dobrze” autorstwa Elżbiety Depty. Spektakl powstał z okazji 80. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz i będzie prezentowany w niezwykłej przestrzeni – gnieźnieńskiej parowozowni.
Widowisko opowiada autentyczną historię miłości Mali Zimetbaum – Żydówki osadzonej w Auschwitz i Edwarda Galińskiego – polskiego więźnia. Para podjęła dramatyczną próbę ucieczki z obozu w czerwcu 1944 roku, dzięki pomocy esesmana Edwarda Lubuscha. Po kilkunastu dniach na wolności zostali jednak schwytani i straceni.
– Chcemy wyjść z takim przesłaniem nadziei tego, że traumę można każdą pokonać i że rolą opowiadania historii jest też to katharsis, które daje nie tylko widzom, tylko tak jakby nam na co dzień, więc chcemy opowiedzieć tą historię, ale też pokazać i szukać sensu w tym cierpieniu, które się wydarzało. – zapowiada Elżbieta Depta, reżyserka i autorka scenariusza do spektaklu.
Spektakl będzie rozgrywał się w różnych miejscach parowozowni – zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Publiczność, prowadzona przez przewodnika, będzie przemieszczać się między scenami, wchodząc w bezpośredni kontakt z przestrzenią przypominającą realia obozowe.
– Jest zimno, wieje, jest surowo, są maszyny, są wagony, są bydlęce wagony, jest towarowe, jest niepokój, jest atmosfera naprawdę grozy i myślę, że bardzo dobrze to będzie zadziałał w przypadku tego tekstu i tego przedstawienia, zresztą nie wyobrażamy sobie innej możliwości, gdyby nie ta parowozownia, nie wystawilibyśmy prawdopodobnie tego tekstu. – mówiła dyrektorka Teatru Fredry Joanna Nowak.
Twórcy widowiska rezygnują z klasycznego odtworzenia wydarzeń na rzecz pogłębionej analizy emocjonalnej postaci. W spektaklu pojawi się narrator, a aktorzy będą mogli komentować swoje role – zabieg ten ma wprowadzić dystans i uniknąć nadmiernego sentymentalizmu.
Inspiracją dla Elżbiety Depty była również twórczość Viktora Frankla – psychiatry i więźnia Auschwitz, autora książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”. Spektakl będzie prezentowany w maju i czerwcu w kilkudniowych setach, a także prawdopodobnie pod koniec sierpnia i we wrześniu. Ze względu na kameralny charakter wydarzenia, każdy pokaz będzie mogło zobaczyć maksymalnie 50 widzów. Za muzykę odpowiada Maciej Szymborski, a za oprawę wizualną Dawid Stube.
– Jako twórca fotografii multimedialnej warstwy spektaklu skoncentrowałem się na wizualnym opowiedzeniu historii Mali Edka . Zdjęcia ukazują ich relacje intymność momenty ulotnej wolności, projekt ten był dla mnie artystycznym wyzwaniem , ale tez osobisty hołdem dla odwagi i miłości w czasach nieludzkich – mówi Stube.
Tekst spektaklu powstał w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.



