Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydało oficjalne dementi wobec informacji krążących w sieci, jakoby Unia Europejska planowała wprowadzenie obowiązku korzystania z 11 koszy na odpady. Resort wskazuje, że jest to fałszywy przekaz wynikający z błędnej interpretacji unijnego raportu eksperckiego, który nie ma mocy prawnej.
Skąd wziął się mit o 11 koszach?
Źródłem zamieszania jest raport Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej (JRC) – jednostki analitycznej, a nie prawodawczej. Dokument, o charakterze wyłącznie eksperckim i studyjnym, przedstawiał różne scenariusze oznakowań opakowań. Nie jest to i nie będzie propozycją legislacyjną – podkreśla ministerstwo.
„To fałszywy przekaz wynikający z błędnej interpretacji raportu. Dokument ma charakter ekspercki i nie stanowi propozycji legislacyjnej” – czytamy w komunikacie resortu.
Co naprawdę się zmieni? Nowe etykiety, a nie nowe kosze
Ministerstwo przypomina, że w Polsce nadal funkcjonuje system pięciu podstawowych frakcji odpadów (odpady resztkowe, biodegradowalne, metale i tworzywa sztuczne, papier oraz szkło). Nie planuje się zwiększenia tej liczby.
Prawdziwą zmianą, nad którą pracuje UE, jest ujednolicenie oznakowań opakowań w całej Wspólnocie. Na produktach mają pojawić się proste piktogramy wskazujące, z jakiego materiału są wykonane i do którego z istniejących koszy powinny trafić. Analogiczne symbole znajdą się na pojemnikach. To właśnie przykładowe zestawy takich etykiet, przedstawione w raporcie JRC, mogły zostać błędnie odczytane jako nowe, oddzielne frakcje.
Harmonogram zmian
Ostateczny zestaw piktogramów ma zostać ustalony do 12 sierpnia 2026 roku. Państwa członkowskie, w tym Polska, będą miały następnie obowiązek wdrożenia nowych oznakowań do 12 sierpnia 2028 roku (lub w ciągu 30 miesięcy od przyjęcia aktów wykonawczych).
Ministerstwo uspokaja: celem zmian nie jest komplikowanie życia mieszkańcom, ale ułatwienie poprawnej segregacji dzięki jasnym i jednolitym w całej UE oznaczeniom.



