Temat wraca jak bumerang. Od lat mieszkańcy i rodzice dzieci uczęszczających do Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych przy ul. Mieszka I w Gnieźnie alarmują o uciążliwej obecności osób w kryzysie bezdomności spożywających alkohol tuż przy wejściu do placówki. Jesienią ubiegłego roku było głośno o dzieciach mijających pijące osoby, śpiących na ławkach i kłótniach. Po falach krytyki i apeli do służb miasto wreszcie zareagowało. Ale reakcja ta wywołała więcej pytań niż odpowiedzi.
Znikająca ławka – symboliczne rozwiązanie?
Oczekiwano zwiększenia liczby patroli straży miejskiej. Tymczasem, jak donoszą mieszkańcy, władze miasta postawiły na inne, bardziej radykalne rozwiązanie: z miejsca, gdzie najczęściej gromadziły się osoby spożywające alkohol, po prostu usunięto ławkę.
Decyzja ta podzieliła Gnieźnian. Jedni widzą w tym sprawdzoną metodę, która w przeszłości przyniosła efekty na osiedlach – np. gdy prezes Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Zdzisław Kujawa, zlikwidował ławki między blokami, ograniczając tym samym nocne libacje i zakłócanie ciszy.
Inni, zwłaszcza rodzice, są sceptyczni. – Usunięcie jednej ławki sprawi tylko, że ci ludzie przeniosą się kilkadziesiąt metrów dalej. Problem nie zniknie – mówi jeden z nich.
„Nie przesuwajmy problemu, tylko rozwiązujmy”
Krytycy takiego posunięcia zwracają uwagę na jego doraźny i pozorny charakter. Ich zdaniem usuwanie infrastruktury, zamiast egzekwowania prawa, jest jedynie przesuwaniem problemu w inne, być może mniej eksponowane, miejsce.
Rodzi to również pytania o przyszłość nowych, atrakcyjnych przestrzeni publicznych w Gnieźnie. Miasto w ostatnich latach chętnie inwestuje w skwery, strefy zieleni i miejsca wypoczynku wyposażone w ławki. Czy teraz, w obawie przed niewłaściwym wykorzystaniem, będą one sukcesywnie pozbawiane elementów małej architektury?
Eksperci zajmujący się polityką społeczną nie mają wątpliwości: same działania techniczne, jak usuwanie ławek, nie rozwiązują problemu bezdomności ani uzależnień. Mogą jedynie zmienić jego lokalizację.
Rodzice apelują o konkretne działania
Rodzice uczniów szkoły muzycznej apelują o kompleksowe i długofalowe działania. Chcą przede wszystkim bezpieczeństwa dla swoich dzieci – zarówno w drodze do szkoły, jak i podczas oczekiwania na zajęcia.
- Chcemy, żeby nasze dzieci mogły bezpiecznie czekać na zajęcia i wracać do domu. To centrum miasta, nie miejsce bez kontroli – podkreślają.
Czy usunięcie ławki okaże się początkiem szerszych zmian w podejściu miasta do problemu, czy tylko gestem, który miał na chwilę uciszyć krytykę? Mieszkańcy przekonają się o tym w najbliższych tygodniach. Jedno jest pewne – temat nie gaśnie, a rodzice zapowiadają, że nie odpuszczą w kwestii bezpieczeństwa swoich dzieci.
Źródło: GlosGniezna.pl, Moje-Gniezno.pl



