Gnieźnieński DKF Offeliada sięga po tytuł, który z twórczością Wiliama Szekspira wchodzi w bezpośredni dialog, choć w zupełnie innej tonacji. „Być albo nie być” Ernsta Lubitscha to komedia wszech czasów, która udowadnia, że nawet w obliczu wojny śmiech bywa najskuteczniejszą bronią.
Akcja filmu rozgrywa się w Warszawie w 1939 roku. W jednym z teatrów władze państwowe nakazują zdjęcie z afisza antyfaszystowskiej sztuki „Gestapo” – by nie drażnić hitlerowców. Artyści wracają do „Hamleta”. Ale gdy do miasta wkraczają Niemcy, aktorzy nie zamierzają biernie patrzeć na okupację. Zakładają podziemną organizację, a teatr staje się polem bitwy.
Lubitsch z niebywałą precyzją żongluje konwencjami – farsa przeplata się tu z thrillerem i ostrą satyrą polityczną. I choć od premiery minęło ponad osiemdziesiąt lat, film wciąż bawi i porusza z równą siłą.
Amerykański Film Institute umieścił „Być albo nie być” na 49. miejscu listy 100 najśmieszniejszych filmów wszech czasów. To także ostatnia rola legendarnej Carole Lombard, która zginęła w katastrofie lotniczej tuż po premierze.
Pokaz w Gnieźnie odbędzie się w czwartek, 26 lutego o godzinie 18.00 w Miejskim Ośrodku Kultury przy ul. Łubieńskiego 11. Organizatorami są DKF Offeliada im. Andrzeja Ciążyńskiego oraz MOK.
Dla tych, którzy znają – okazja do przypomnienia sobie klasyka. Dla tych, którzy nie widzieli – lekcja, że kino potrafi bawić i uczyć jednocześnie. A tytułowe pytanie „być albo nie być” nabiera w tym kontekście zupełnie nowego znaczenia.



