Trzech wielkopolskich lekarzy wystawiło w minionym roku blisko 56,6 tys. zwolnień lekarskich. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wszczął postępowania wyjaśniające – sprawdza m.in., czy medycy przeprowadzali wymagane prawem bezpośrednie badania pacjentów. Jeden z nich usłyszał już decyzję o odebraniu prawa do wystawiania zwolnień na 12 miesięcy i odwołał się od niej.
Lekarze byli zatrudnieni w szpitalach. Zwolnienia wystawiali na schorzenia niezwiązane ze swoimi specjalizacjami. ZUS nie ujawnia, czy korzystali przy tym z tzw. zwolenniomatów – internetowych narzędzi umożliwiających zdalne przepisywanie L4. Wiadomo natomiast, że samo wszczęcie procedur wywołało efekt: miesięczna liczba wystawianych przez nich zwolnień spadła o około połowę.
Dyrektor I Oddziału ZUS w Poznaniu Dobrochna Bubnowska poinformowała, że podobnych postępowań wobec lekarzy jest więcej. – System elektronicznych zwolnień pozwala nam na bieżąco analizować dane dotyczące liczby wystawianych zwolnień, osób, którym są wystawiane, jak i lekarzy. Mamy zdiagnozowaną grupę lekarzy, w stosunku do których prowadzimy postępowania wyjaśniające – powiedziała.
290 mln dni absencji, 35 mld zł kosztów
W skali kraju Polacy spędzili w minionym roku na zwolnieniach ponad 290 mln dni. Lekarze wystawili 27,5 mln zaświadczeń, a przeciętne L4 trwało około 11 dni. Koszt absencji chorobowej zamknął się kwotą około 35 mld zł.
Wielkopolska należy do czołówki regionów pod względem liczby zwolnień – statystyczny lekarz wystawił ich 157,5. Więcej wypisał jedynie medyk z warmińsko-mazurskiego (ponad 160), najmniej – z podlaskiego (ok. 80).
ZUS ogranicza liczbę kontroli, ale zwiększa ich celność. W minionym roku skontrolowano niemal 1,8 proc. zwolnień – jeszcze w 2016 r. było to blisko 3 proc. Rośnie za to kwota wstrzymanych zasiłków. – Zarządzamy kontrolami tak, żeby trafiać do osób, u których prawdopodobieństwo nadużycia jest większe. Wykorzystujemy algorytm statystyczny – wyjaśniła Bubnowska.
Brukowanie podwórka, ślub i maraton na L4
Z danych ZUS wynika, że Polacy na zwolnieniach podejmują różne aktywności: od wyjazdów zagranicznych, przez remonty i układanie bruku, po udział w ślubach czy biegach maratońskich. Młodzi pracownicy-studenci traktują L4 jako czas przygotowań do egzaminów.
Szczyt wystawiania zwolnień przypada na lipiec i grudzień – miesiące, w których zwolnienie bywa traktowane jako zamiennik urlopu, łącząc dni wolne od pracy.
– Ubezpieczeni nie zawsze zdają sobie sprawę, że nawet jedna czynność wykonana w trakcie zwolnienia niezgodnie z jego celem pozbawia prawa do wynagrodzenia za cały okres tego zwolnienia – przypomniała Bubnowska.



