Kończący się rok szkolny zapisze się w historii polskiej edukacji jako ostatni, w którym część uczniów uczyła się wyłącznie według dotychczasowej podstawy programowej. Od 1 września 2026 roku rozpocznie się kolejny etap wdrażania „Reformy26. Kompas Jutra” – jednej z największych zmian w systemie oświaty w ostatnich latach. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada odejście od nauczania opartego przede wszystkim na zapamiętywaniu informacji na rzecz rozwijania kompetencji przyszłości, większej liczby zajęć praktycznych oraz świadomego korzystania z nowych technologii.
Reforma ma charakter wieloletni i będzie wdrażana etapami. Już wcześniej do szkół wprowadzono nowe przedmioty – edukację zdrowotną oraz edukację obywatelską, a także zmodyfikowano podstawę programową wychowania fizycznego. Teraz przychodzi czas na zasadniczą zmianę podstaw programowych.
Reforma będzie wprowadzana stopniowo
Nowe rozwiązania nie obejmą od razu wszystkich uczniów. Od 1 września 2026 roku zaczną obowiązywać w przedszkolach oraz klasach I i IV szkół podstawowych. Rok później reforma obejmie szkoły ponadpodstawowe – pierwsze klasy liceów, techników, branżowych szkół I stopnia oraz szkół policealnych. Następnie zostanie rozszerzona również na branżowe szkoły II stopnia.
Jednocześnie uczniowie pozostałych klas będą kontynuowali naukę według dotychczasowych podstaw programowych aż do zakończenia swojego cyklu kształcenia. Oznacza to, że przez kilka kolejnych lat w polskich szkołach równolegle funkcjonować będą dwa systemy programowe.
MEN: szkoła musi przygotować do zawodów, których jeszcze nie ma
Ministerstwo Edukacji uzasadnia reformę przede wszystkim dynamicznymi zmianami na rynku pracy. Resort powołuje się na analizy wskazujące, że nawet 65 procent obecnych uczniów szkół podstawowych będzie wykonywać w przyszłości zawody, które dziś jeszcze nie istnieją.
Zdaniem autorów reformy szkoła nie może ograniczać się wyłącznie do przekazywania wiedzy encyklopedycznej. Znacznie większy nacisk ma zostać położony na rozwijanie uniwersalnych kompetencji, które pozwolą młodym ludziom odnaleźć się w szybko zmieniającym się świecie.
Nowa podstawa programowa ma być bardziej przejrzysta i spójna. Ministerstwo zapowiada mniej szczegółowych treści wymagających zapamiętywania oraz więcej zajęć rozwijających samodzielność, współpracę, krytyczne myślenie i umiejętność rozwiązywania problemów.
Mniej ekranów już w przedszkolu
Jedną z najbardziej zauważalnych zmian będą nowe zasady dotyczące korzystania z urządzeń elektronicznych przez najmłodsze dzieci.
Nowa podstawa programowa zakłada minimalizowanie kontaktu przedszkolaków z ekranami. Zgodnie z rozporządzeniem dzieci nie będą samodzielnie korzystać z telefonów, tabletów czy komputerów podczas zajęć.
Ministerstwo podkreśla, że najmłodsi nie są jeszcze świadomi zagrożeń wynikających z korzystania z nowych technologii i internetu, dlatego przedszkole powinno przede wszystkim uczyć właściwych postaw wobec świata cyfrowego.
Wyjątek przewidziano dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, które korzystają z urządzeń ekranowych jako elementu niezbędnego wsparcia.
Nie oznacza to całkowitego wyeliminowania technologii z edukacji przedszkolnej. Z urządzeń elektronicznych nadal będzie mógł korzystać nauczyciel, jednak wyłącznie w celach dydaktycznych i z zachowaniem zasad higieny cyfrowej.
Więcej doświadczeń i nauki poprzez działanie
Resort edukacji chce odejść od modelu, w którym dzieci przede wszystkim słuchają i wykonują polecenia nauczyciela. Znacznie większą rolę mają odgrywać doświadczenia edukacyjne oraz aktywność praktyczna.
Już w przedszkolach pojawią się zadania wymagające współpracy i wspólnego planowania. Przykładem mogą być przygotowanie wspólnego wyjścia czy realizacja projektów angażujących całą grupę.
Celem takich działań ma być rozwijanie kompetencji społecznych, komunikacyjnych, poczucia sprawczości oraz odpowiedzialności za wspólne przedsięwzięcia.
Szkoła podstawowa z nowymi modułami
Jedną z największych nowości w szkołach podstawowych będą moduły tematyczne, które mają łączyć wiedzę z różnych przedmiotów wokół najważniejszych wyzwań współczesnego świata.
Ministerstwo wskazuje sześć głównych obszarów.
Pierwszy dotyczy bezpieczeństwa i obrony. Uczniowie mają zdobywać wiedzę pozwalającą właściwie reagować w sytuacjach zagrożenia zarówno w czasie pokoju, jak i wojny.
Drugi moduł poświęcono edukacji medialnej. Obejmie on krytyczną analizę informacji, rozpoznawanie dezinformacji, odpowiedzialne korzystanie z internetu oraz ocenę treści tworzonych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Istotnym elementem będzie również higiena cyfrowa.
Trzecim filarem stanie się edukacja filozoficzna. Jej celem będzie rozwijanie umiejętności zadawania pytań, prowadzenia dyskusji oraz argumentowania własnego stanowiska.
Kolejny moduł obejmie zagadnienia ekonomiczne i finansowe. Uczniowie mają zdobywać praktyczne umiejętności związane z gospodarowaniem pieniędzmi oraz rozwijać świadomość ekonomiczną.
Nie zabraknie również edukacji klimatycznej, która ma budować wiedzę o środowisku naturalnym oraz rozwijać odpowiedzialność za otoczenie.
Szósty moduł będzie poświęcony kulturze. Ministerstwo chce zachęcać uczniów do świadomego uczestnictwa w kulturze wysokiej i pokazywać jej znaczenie dla jakości życia oraz dobrostanu.
Powrót przyrody w nowej formule
Zmianą organizacyjną będzie również wprowadzenie nowego przedmiotu – przyrody.
Nie będzie to jednak klasyczna kontynuacja dawnego przedmiotu, lecz interdyscyplinarne połączenie biologii, geografii, chemii i fizyki.
Przyroda będzie realizowana w klasach IV-VI po trzy godziny tygodniowo. Zajęcia mają odbywać się w co najmniej dwugodzinnych blokach, co – według MEN – umożliwi prowadzenie doświadczeń, eksperymentów i projektów wymagających większej ilości czasu niż tradycyjna 45-minutowa lekcja.
Tydzień projektowy zamiast tradycyjnych lekcji
Nowością będzie także tydzień projektowy przeznaczony dla uczniów klas IV-VIII.
W roku szkolnym 2026/2027 udział w nim będzie dobrowolny dla szkół. Od kolejnego roku stanie się obowiązkowym elementem organizacji pracy.
W tym czasie uczniowie będą pracować zespołowo nad projektami łączącymi wiedzę z różnych dziedzin. Ministerstwo liczy, że taka forma nauki pozwoli rozwijać umiejętności współpracy, komunikacji oraz samodzielnego planowania działań.
Profil absolwenta jako fundament zmian
Założenia reformy przygotował Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy.
Podstawą nowych programów stał się tzw. Profil absolwenta i absolwentki przedszkola oraz szkoły podstawowej. Dokument określa, jakie kompetencje, wiedzę i postawy powinien posiadać uczeń kończący poszczególne etapy edukacji.
Według MEN ma on pełnić rolę swoistego drogowskazu dla całej reformy oraz ułatwić rodzicom, nauczycielom i uczniom zrozumienie celów współczesnej edukacji.
Reforma mimo prezydenckiego weta
Wdrożenie zmian odbywa się w cieniu sporu politycznego.
W grudniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację Prawa oświatowego, która miała umożliwić etapowe wdrażanie „Reformy26. Kompas Jutra”. W uzasadnieniu swojej decyzji wskazywał, że proponowane przepisy mogłyby prowadzić do chaosu organizacyjnego, ideologizacji edukacji oraz eksperymentowania na całych rocznikach uczniów.
Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała jednak, że reforma zostanie wprowadzona niezależnie od weta. Wyjaśniła, że zmiany podstaw programowych będą wdrażane w drodze rozporządzeń ministra edukacji. Podkreślała jednocześnie, że projekt opiera się na rozwiązaniach stosowanych od lat w wielu szkołach oraz ma zapewnić wszystkim dzieciom równe szanse edukacyjne.
Pierwszym sprawdzianem nowych rozwiązań będzie rok szkolny 2026/2027. To wtedy przedszkola oraz uczniowie klas I i IV rozpoczną naukę według całkowicie nowych podstaw programowych, które – zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Edukacji – mają lepiej przygotować młodych ludzi do wyzwań współczesnego świata.



