Paulina Hennig-Kloska może wkrótce stanąć przed sejmową konfrontacją. Konfederacja oficjalnie zapowiedziała złożenie wniosku o wotum nieufności dla ministry klimatu i środowiska. Lider partii Krzysztof Bosak nie pozostawia na niej suchej nitki, określając ją mianem „katastrofy” i „kompletnego nieporozumienia”.
– Pani minister nie nadaje się do tego, by być w rządzie, nie tylko na funkcji ministra, ale także na funkcji wiceministra ani szefa czegokolwiek – ocenił w środę na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak .
Zdaniem polityków Konfederacji Hennig-Kloska to „fanatyczna zwolenniczka wdrażania polityki klimatycznej UE”, która – jak twierdzą – szkodzi polskiej gospodarce. Bosak skrytykował także sposób wdrażania systemu kaucyjnego, który jego zdaniem był „źle przygotowany przez poprzedni rząd i został jeszcze słabiej wprowadzony”.
Czyste Powietrze na celowniku
Głównym zarzutem wobec ministry jest jednak sytuacja w programie Czyste Powietrze. Bosak mówi wprost o „aferze” i „bałaganie”, który – choć odziedziczony po poprzednikach – nie został uporządkowany przez obecne kierownictwo resortu.
– Były ponad dwa lata, żeby ten bałagan posprzątać. Pani minister Hennig-Kloska i jej zarządzanie ministerstwem cechuje się inercją, brakiem otwartości na dialog, kompletną niezdolnością do rozwiązania jakiegokolwiek problemu – wyliczał lider Konfederacji .
Rzeczywiście, program Czyste Powietrze przeszedł w ostatnich miesiącach poważne zmiany. 28 listopada 2024 roku wstrzymano przyjmowanie nowych wniosków, zapowiadając jego gruntowną modernizację . Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska tłumaczył tę decyzję potrzebą „naprawy programu i zabezpieczenia polskich gospodarstw domowych przed nadużyciami” . W nowej odsłonie program miał wrócić na wiosnę 2025 roku .
Grzegorz Płaczek, szef klubu Konfederacji, dorzucił do pieca jeszcze kwestię Lasów Państwowych. Jego zdaniem wprowadzone na początku 2024 roku moratorium leśne ograniczające wycinkę drzew doprowadziło do wzrostu cen drewna i problemów branży meblarskiej.
Obrona ze strony Centrum
Na argumenty Konfederacji błyskawicznie zareagowała posłanka nowego klubu Centrum Elżbieta Burkiewicz. Jej zdaniem wniosek o wotum nieufności to czysto polityczna zagrywka, motywowana osobistą niechęcią polityków Konfederacji.
– Ministra Hennig-Kloska jest kompetentna i robi bardzo dużo dobrego w resorcie – przekonywała Burkiewicz w rozmowie z PAP . Według niej szefowa resortu skutecznie pracuje na rzecz budowy systemu obrotu odpadami, zielonej energetyki i programów dających realny wpływ na ceny energii.
Posłanka Centrum broniła również działań w programie Czyste Powietrze, podkreślając, że mimo komplikacji odziedziczonych po epoce PiS, wypłaty wniosków znacząco przyspieszyły .
Polityczna układanka
Wniosek Konfederacji ma jednak czysto matematyczny problem. Klub liczy 16 posłów, a do zgłoszenia wniosku o wotum nieufności potrzeba co najmniej 69 podpisów . Bez wsparcia innych ugrupowań – zwłaszcza części koalicji rządzącej – inicjatywa ma nikłe szanse na powodzenie.
Sprawa rozgrywa się w dodatku w trudnym momencie dla samej Hennig-Kloski. Ministra niedawno opuściła Polskę 2050, współtworząc nowy klub Centrum, co samo w sobie wywołało napięcia w obozie rządzącym. Czy w tej sytuacji koalicjanci staną za nią murem? A może Konfederacja znajdzie sojuszników niezadowolonych z polityki klimatycznej rządu?
Na odpowiedź poczekamy do momentu złożenia wniosku.



